[TYLKO U NAS] Dr M. Szołucha: Odpowiedzialność za brak uszczelnienia systemu podatkowego ponosi najwyższe kierownictwo ówczesnego MF

Odpowiedzialność za brak uszczelnienia systemu podatkowego ponosi najwyższe kierownictwo ówczesnego resortu finansów. (…) Albo zaważyła nieudolność i niekompetencja, albo był element celowości w tym zaniechaniu – mówił w piątkowym programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam dr Marian Szołucha z Akademii Finansów i Biznesu Vistula.

Pismo dyrektora Departamentu Podatku od Towarów i Usług w resorcie finansów do ówczesnego wiceministra finansów Jarosława Nenemana nie pozostawia złudzeń. Mateusz Szczurek, jako minister finansów, nie widział podstaw do przeprowadzenia zmian w prawie, które pozwoliłyby skuteczniej walczyć z wyłudzeniami VAT. [czytaj więcej]

– Notatka mówi dosłownie, że ówczesne kierownictwo Ministerstwa Finansów nie widziało sensu w nowelizacjach ustawy o podatku od towarów i usług, czyli VAT-u. Z jakich względów, tego dokładnie nie wiemy. Minister Szczurek w czwartkowych odpowiedziach – które odpowiadały na zarzuty sformułowane przez „Super Express”, który tę notatkę opublikował – twierdził, że ten brak sensu jego zdaniem wynikał ze zbliżających się wyborów parlamentarnych. Ale to niczego nie tłumaczy, bądźmy poważni. Przecież wybory w polskich warunkach odbywają się co chwilę. Jak nie w parlamentarne, to samorządowe, europarlamentarne czy prezydenckie. To nie jest żadne wytłumaczenie, w zasadzie nie należałoby nic robić – stwierdził dr Marian Szołucha.

Izabela Leszczyna, ówczesna wiceminister finansów, powiedziała, że nie ma żadnego problemu z tą notatką, gdyż 2 czerwca 2015 r. trafił do Sejmu projekt ustawy wprowadzającej Jednolity Plik Kontrolny, który – jak zgodnie twierdzi Najwyższa Izba Kontroli, MF i eksperci – jest głównym powodem uszczelnienia systemu podatkowego.

Gość TV Trwam zaznaczył, że wprowadzony JPK, nie jest jedynym, ani nawet głównym powodem uszczelnienia systemu podatkowego.

– Instrumentów po 2015 r. – po jesiennych wyborach tamtego roku – wprowadzono bardzo dużo. Oprócz JPK, to jest ostatnio split payment, czyli podzielona płatność. To jest Krajowa Administracja Skarbowa. To jest zmiana metodologii kontroli, wykorzystanie zupełnie nowych narzędzi analitycznych. To jest rozszerzenie katalogu towarów objętych tzw. odwróconym VAT-em. To jest obniżenie limitu transakcji gotówkowych z 15 tys. euro do 15 tys. zł na poziomie B2B, a więc pomiędzy przedsiębiorcami. To są większe kary dla przestępców podatkowych. To jest w ogóle zajęcie się tą problematyką, nie tylko na poziomie legislacyjnym – bo te działania, o których powiedziałem, dotyczą głównie legislacji – ale także na poziomie wykonawczym. Słowa pani b. wiceminister finansów, obecnie poseł PO Izabeli Leszczyny, to jest nic innego jak zaklinanie rzeczywistości – powiedział ekonomista.

– Ta notatka świadczy o tym, że na szczeblu niższym i średnim w resorcie finansów była z jednej strony świadomość, że problem istnieje; z drugiej strony, także świadomość tego, że jeśli urzędnicy nie dostaną potwierdzenia z wyższego szczebla, to ktoś im potem może się za tę bezczynność po prostu dobrać do skóry – dodał.

Dr Marian Szołucha zwrócił uwagę, że odpowiedzialność za brak uszczelnienia systemu podatkowego ponosi najwyższe kierownictwo ówczesnego resortu finansów.

 – Dopuszczono się tych zaniechań, bo alarmowały o skali zjawiska think tanki, instytuty podatkowe, Komisja Europejska, instytuty państwowe i organizacje branżowe zrzeszające choćby przedsiębiorców z branży paliwowej. To na ich prośbę, ale dopiero po wyborach w 2015 r., wprowadzono specjalny pakiet. (…) Ministerstwo Finansów doskonale wiedziało, jaki jest problem. I co zrobiła Platforma Obywatelska? – pytał.

Skarb Państwa na skutek działania mafii vatowskich stracił około 260 mld zł.

– Moim zdaniem to są konserwatywne, bardzo ostrożne szacunki. Przypomnijmy firmy PwC, które potem powtórzyło i przyjęło za wiarygodne Ministerstwo Finansów, to dzisiejsze. 262 mld zł w ciągu 8 lat – to jest kwota, za którą można było wybudować setki kilometrów autostrad, dozbroić polską armię i podnieść bezpieczeństwo nas wszystkich. Przez 10 lat sfinansować program Rodzina 500 plus albo przynajmniej nie zadłużać Polski na taką skalę, na jaką nas zadłużono w czasach rządów PO, ministra Szczurka i jego poprzednika pana Rostowskiego. To były gigantyczne pieniądze. Nieporównywalne zupełnie ze skutkami wszystkich innych afer III Rzeczpospolitej razem wziętych – zaznaczył dr Marian Szołucha.

Gość programu „Polski punkt widzenia” stwierdził, że są dwie hipotezy dopuszczenia się tak ogromnych strat przez ówczesne MF.

 – Albo zaważyła na tej luce podatkowej nieudolność i niekompetencja, albo rzeczywiście był element celowości w tym zaniechaniu – wskazał.

Ekonomista zauważył, że dotychczasowe dokumenty wskazują na to, iż mieliśmy do czynienia z „quasi mafijnym układem”.

RIRM

drukuj