[TYLKO U NAS] Dr J. Wiśniewski: Państwa mają własne cele oraz dążenia i prowadzenie polityki przez Brukselę musi spotkać się z ich odpowiedzią

Państwa – takie jak chociażby Węgry – mają własne cele, własne dążenia i prowadzenie polityki przez Brukselę musi spotkać się z ich odpowiedzią. My chcemy UE narodów a nie – rządzonej właśnie przez Brukselę – mówił w programie „Rozmowy niedokończone” na antenie TV Trwam i Radia Maryja dr Jan Wiśniewski, dyrektor Regionalnego Ośrodka Debaty Międzynarodowej przy Ministerstwie Spraw Zagranicznych w Toruniu.

Wykładowca Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu wskazał, że uczelnia oferuje studia na wielu kierunkach o różnych specjalizacjach m.in. stosunki międzynarodowe.

– Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej ma kilkanaście kierunków m.in. politologię. Na politologii jest specjalizacja stosunki międzynarodowe. Rzeczywiście to jest fascynujący obszar badawczy. Stosunki międzynarodowe obecnie są bardzo dynamiczne. Bardzo często zmienia się kierunek polityki. Często zmienia się sytuacja. I rzeczywiście o tych wszystkich aspektach możemy rozmawiać, możemy słuchać wykładowców właśnie w WSKSiM. Jest kilkanaście specjalizacji, czy to na dziennikarstwie, czy to na politologii, które ukierunkowują studentów w bardzo konkretnych dziedzinach. Stosunki międzynarodowe przeżywają taki renesans, jeśli chodzi o zainteresowanie, jest taka potrzeba – powiedział ekspert ds. stosunków międzynarodowych.

Dr Jan Wiśniewski zwrócił uwagę, że stosunki międzynarodowe łączą kilkanaście aspektów w różnych dziedzinach nauki i w różnych działaniach. To nie jest jednorodna nauka, ponieważ kilka dziedzin wpływa na kształt tych działań – dodał.

Ośrodek Debat Międzynarodowych powstał właśnie przy WSKSiM w Toruniu przez wzgląd na liczbę konferencji organizowanych przez uczelnię, zarówno krajowych jak i międzynarodowych. Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej jest organizatorem m.in. Forum Polonijnego, które odbywa się corocznie od ponad 20 lat.

Gość TV Trwam odniósł się także do debaty w Parlamencie Europejskim w Strasburgu przeciw Węgrom za rzekome łamanie zasad praworządności [czytaj więcej].

– Tu chodzi głównie o siły graniczne, o straż graniczną. Myślę, że to jest trochę megalomania władzy w Brukseli. To jest po prostu niezgodne z duchem również założycieli Unii Europejskiej, to jest pierwsza rzecz. A druga, myślę że, takie kroki mogą prowadzić tylko do pewnego rodzaju zadrażnień. Dlaczego? Państwa – takie jak chociażby Węgry – mają własne cele, własne dążenia i prowadzenie polityki przez Brukselę musi spotkać się z ich odpowiedzią. My chcemy UE narodów a nie – rządzonej właśnie przez Brukselę. Chodzi o politykę migracyjną, ale UE również miała pewne zapędy, szczególnie na początku XXI w. utworzenia własnych sił zbrojnych. To miały być siły zbrojne, które byłyby pewną konkurencją dla NATO. I wtedy te pomysły były dobrze przyjęte, ale później, kiedy sytuacja zaczęła być bardziej napięta, na szczęście odeszły w niepamięć – stwierdził dr Jan Wiśniewski.

Dyrektor Regionalnego Ośrodka Debaty Międzynarodowej podkreślił, że Stany Zjednoczone mają bardzo silną armię, która jest najpotężniejszą armią na świecie.

– To jest armia, która w pewien sposób gwarantowała pokój na całym globie, ale Amerykanie wydawali na to bardzo dużo pieniędzy. Teraz Donald Trump chce, żeby te kraje, szczególnie europejskie, również się dokładały odpowiednio do swojego PKB, dokładały do swojej armii, która wzmocni NATO. Stany Zjednoczone już nie chcą być takim żandarmem świata, Europy. Oni chcą, żeby za ten pokój, który Amerykanie gwarantowali również płaciły państwa, które z tego korzystają – mówił.

Gość programu „Rozmowy niedokończone” zaznaczył, iż w ostatnim czasie armia polska jest wzmacniana.

– Powstaje 18. Dywizja. Jej sztab ma się mieścić w Siedlcach. Dowódcą jest gen. Jarosław Gromadziński i dlaczego ta dywizja właśnie powstaje? Jest dywizja na północy. Są dywizje np. jedna w Szczecinie, druga na Dolnym Śląsku, a nie ma takiej jednostki, takiego oddziału, który zabezpieczałby kierunek wschodni. I dlatego władze polskie postanowiły, że ta dywizja powstanie. W jej skład mają wejść dwie istniejące do tej pory brygady. Pierwsza Brygada Pancerna i 25. Brygada Strzelców Podhalańskich. Ale zapomina się, że tam dywizja już istniała – zauważył.  

– Trzeba zbudować nową brygadę. Oprócz tych dwóch brygad, ma jeszcze powstać trzecia, która wejdzie w skład tej 18. Dywizji. To są olbrzymie pieniądze. Wtedy istniały bazy, były koszary. Odpowiednia baza materialna, zaopatrzenie, to trzeba wszystko teraz odbudować, a to kosztuje podwójnie. Myślę, że te działania są bardzo słuszne – powiedział dr Jan Wiśniewski.

RIRM

drukuj