fot. bartlomiejwroblewsk.pl

[TYLKO U NAS] B. Wróblewski: Zachód zaczyna rozumieć, że stan polskiego sądownictwa był zły

Rozmawiam z osobami z różnych państw i jest tam oczekiwanie, aby tę dyskusję dotyczącą zmian wymiaru sprawiedliwości zakończyć. Myślę, że znaczna część naszych zachodnich partnerów już rozumie skomplikowanie polskiej sytuacji – mówił na antenie Radia Maryja w piątkowym wydaniu audycji „Aktualności dnia” poseł PiS Bartłomiej Wróblewski.

Szef Komisji Europejskiej Jean Claude Juncker oświadczył, że „z najwyższym zadowoleniem i sympatią” przyjął zaproponowane przez posłów PiS zmiany dotyczące Sądu Najwyższego, Krajowej Rady Sądownictwa i Trybunału Konstytucyjnego. Jak stwierdził Bartłomiej Wróblewski, „to jest dobry znak. Z jednej strony inicjatywa polskich parlamentarzystów, z drugiej strony – jak się wydaje – ciepłe przyjęcie przez Komisję Europejską, przez naszych partnerów z Zachodu”.

Zapytany o spór na płaszczyźnie wieku emerytalnego sędziów polityk wskazał, iż poprawki przewidują „zrównanie tego wieku emerytalnego, ale jedocześnie kobiety, które są sędziami, będą miały nadal możliwość przejścia na stan spoczynku w wieku 60 lat”.

– Wprawdzie KE powoływała się w swoich krytycznych uwagach dotyczących zmian w polskim sądownictwie na argumenty prawne, ale wiemy, że w wielu państwach europejskich wiek emerytalny sędziów-kobiet i sędziów-mężczyzn jest inny. Rozwiązanie, które my teraz proponujemy, jest wyjściem naprzeciw oczekiwaniom Komisji – czyli zrównamy ten wiek emerytalny – ale jedocześnie kobiety, które są sędziami, będą miały nadal możliwość przejścia na stan spoczynku w wieku 60 lat. Można powiedzieć, że w żaden sposób nie dojdzie do jakiejś istotnej zmiany polskiego prawa, a jednocześnie wychodzimy naprzeciw politycznym oczekiwaniom KE – mówił.

Komisja Europejska uważa, że udział środowiska sędziowskiego w polskim wymiarze sprawiedliwości powinien być większy.

–  Celem naszej reformy było usprawnienie nadzoru administracyjnego, dlatego przeznaczyliśmy większe kompetencje dla ministra sprawiedliwości. Część środowisk sędziowskich i KE mówi, że musi być większy udział środowiska sędziowskiego. Dlatego tę procedurę, która została ustalona latem w ustawie o ustroju sądów powszechnych, wzbogacamy o ten element, że pytamy kolegium sądów o to, jakie jest ich zdanie na temat odwołania prezesa sądu. Ta opinia nie jest jednak wiążąca – tłumaczył gość Radia Maryja.

Powiedział również, że nie wszystkie zmiany są zasadnicze, jednak podkreślił, iż „w polityce jest trochę tak, jak w stosunkach międzyludzkich. (…) Czasami, żeby to współżycie między nami było dobre, ustępujemy”.

– W polityce czasami jest też tak, iż trzeba szukać rozwiązań, które pozwalają wszystkim stronom wyjść z twarzą. (…) Rozmawiam z osobami z różnych państw i jest tam oczekiwanie, aby tę dyskusję dotyczącą zmian wymiaru sprawiedliwości zakończyć. Myślę, że znaczna część naszych zachodnich partnerów już rozumie skomplikowanie polskiej sytuacji. Rozumieją, że stan polskiego sądownictwa był zły. Rozumieją intencje i stanowisko 80-90 proc. Polaków, natomiast są jeszcze pewne szczegółowe kwestie, które budzą wątpliwości. (…) To prawda, iż nie zawsze te zmiany są zasadnicze, bo prawda jest taka, że trzymamy się tego, o czym mówiliśmy wcześniej – oznajmił Bartłomiej Wróblewski.

Całą rozmowę z posłem Bartłomiejem Wróblewskim w piątkowym wydaniu audycji „Aktualności dnia” można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj