Toruń czekał na ten projekt

Do 2025 r. w Polsce można, a nawet powinno się zbudować ok. 300 zakładów geoenergetycznych, a do 2050 r. ok. 3 tysięcy zakładów geoenergetycznych o dużej mocy, produkujących energię elektryczną na poziomie 100-300 megawatów


Prof. Ryszard Henryk Kozłowski

Czy przedstawiciele rządu utożsamiają się z samorządną, niepodległą i suwerenną Polską? Takie pytanie nasuwa się po ostatniej decyzji zarządu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, wstrzymującej realizację projektu budowy pierwszej w Polsce elektrociepłowni geotermalnej w Toruniu. Przecież nasze olbrzymie zasoby energii geotermicznej, a także nowoczesna technologia pirolizy w złożu węgla mogą sprawić, że Polska do 2020 r. będzie samowystarczalna energetycznie. Dodatkowo elektrociepłownie geotermalne lub geotermiczne przyczyniłyby się do zmniejszenia zanieczyszczeń atmosfery, hydrosfery i litosfery oraz do poprawy zdrowotności społeczeństwa. Gdyby rząd ułatwił rozwój geoenergetyki, tak jak obecnie ułatwia i finansuje import kosztownego gazu, to energia cieplna i elektryczna w Polsce mogłyby być nawet o 50 proc. tańsza niż obecnie. Dlaczego więc blokowane są decyzje, które służą dobru Polaków?

W dobie globalnej gospodarki rynkowej i zagrożenia terroryzmem rządy poszczególnych państw powinny być odpowiedzialne za bezpieczeństwo energetyczne i gospodarcze oraz zapewnienie odpowiednich warunków życia swoim obywatelom.

Polska od kilkunastu lat dostosowująca swoją gospodarkę do reguł wolnorynkowych w ramach tzw. akcesji do UE zmuszana była do ograniczenia przemysłu wydobywczego (już do ponad 50 proc.), przemysłu ciężkiego, chemicznego i rolnictwa, co doprowadziło do ponad 18-procentowego bezrobocia i zagrożenia dalszej egzystencji Narodu.

W celu wybrnięcia z tej trudnej sytuacji nie wystarczy dokonywać tylko drobnych korekt w tym samym układzie resortowym oraz w systemie myślenia i gospodarowania. Konieczna jest całkowita zmiana filozofii energetycznej i gospodarczej państwa.

Aby nasza gospodarka mogła stać się konkurencyjną wobec gospodarek państw zachodnich, musi mieć do dyspozycji tańszą energię, gdyż decyduje to w ogromnym stopniu o tym, jak kosztowna jest produkcja poszczególnych towarów. Mieszkańcy Polski zużywają średnio o połowę mniej energii niż mieszkańcy krajów zachodnich. Dopóki ceny energii będą ciągle wzrastały, nie powiększy się jej zużycie i gospodarka nie będzie w żadnym stopniu mogła konkurować z gospodarkami państw zachodnich (por. J. Sokołowski, Rozważania o stanie bezpieczeństwa energetycznego Państwa, „Technika Poszukiwań Geologicznych, Geosynoptyka i Geotermia”, nr 3/2002, s. 3-14).

Podwyżki cen elektryczności i gazu dla odbiorców indywidualnych, a także opracowana „Krótkoterminowa prognoza rozwoju sektora energetycznego kraju” (por. „Ocena realizacji i korekta założeń polityki energetycznej Polski do 2020 roku”. Projekt z 19.02.2002 r.) oraz przygotowywana przez obecny rząd dalsza wyprzedaż majątku narodowego, w tym kopalń węgla i elektrowni, nie wskazują, aby w filozofii myślenia energetycznego nastąpiła zasadnicza zmiana. Ciągle mówi się o potrzebie rozwoju sektora energetycznego lub uszczęśliwienia nas jego sprzedażą, a nie o rozwoju gospodarczym kraju, wzroście produkcji i o potanieniu energii. Wynika z tego, że rząd bardziej dba lub chce dbać o rozwój swoich ministerstw niż o rozwój poziomu życia swoich obywateli.


Niewykorzystywane zasoby Polski


Polska, jak wykazują wyniki badań wielu instytutów i pojedynczych pracowników naukowych, posiada odpowiednie ilości zasobów energetycznych (zawartych w kopalinach palnych, w wodach geotermalnych i gorących skałach, w podmuchach wiatru, w promieniach słonecznych, w płynących wodach i w biomasie), aby wytworzyć z nich tanią energię użyteczną, pozwalającą na zmniejszenie bezrobocia i podniesienie konkurencyjności towarów produkowanych w naszym kraju.

Z poczynań rządu, a właściwie braku realizacji haseł przedwyborczych, wynika jednak, że zamiast oczekiwanego rozwoju energetyki odnawialnej, zadeklarowanego przez poprzedni rząd wobec Unii Europejskiej, przewiduje się spowolnienie rozwoju tej energetyki, o czym świadczy między innymi ostatnia decyzja Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, wstrzymująca umowę z tzw. geotermią toruńską.

Gdyby rząd ułatwił rozwój geoenergetyki, tak jak obecnie ułatwia i finansuje import kosztownego gazu, to energia cieplna i elektryczna w Polsce, po stworzeniu odpowiednich zakładów geoenergetycznych, mogłaby być nawet o 50 proc. tańsza niż obecnie, co pozwoliłoby na odpowiednie potanienie produktów wytwarzanych w naszym kraju i podniesienie poziomu życia mieszkańców. Chcąc mieć dobrze opracowaną strategię rozwoju energetyki polskiej, zapewniającą wystarczającą ilość taniej i czystej energii cieplnej i elektrycznej, musimy odejść od obowiązującej od czasów PRL filozofii postępowania, zakładającej, że strategię opracowuje się w ministerstwie, bo dlaczego taka strategia przygotowywana przez niemerytorycznych „pseudofachowców” ma być właściwa.

Przeprowadzone przez nas szacunki (pod kierunkiem śp. prof. Juliana Sokołowskiego) wskazują, że przy uwzględnieniu światowych tendencji do wzrostu udziału odnawialnych nośników energii (obecnie stanowią one 18 proc. w skali światowej, a w ciągu XXI wieku mają wzrosnąć do 80 proc.) w Polsce istnieje możliwość i potrzeba zbudowania do 2025 roku około 300 zakładów geoenergetycznych, a do 2050 roku około 3000 zakładów geoenergetycznych (w tym elektrowni geoenergetycznych o dużej mocy produkujących energię elektryczną na poziomie 100-300 MW). Powstanie tych zakładów pozwoliłoby na stworzenie bezpieczeństwa energetycznego na poziomie lokalnym, na zatrudnienie dużej ilości pracowników w tych i towarzyszących im zakładach, takich jak: szklarnie, suszarnie, chłodnie, kąpieliska rekreacyjne i balneologiczne oraz ośrodki ekoturystyczne.

W przyjętej przez rząd i parlament w 2001 roku „Strategii rozwoju energetyki odnawialnej” zaakceptowano wymóg zobowiązania międzynarodowego, który nakłada na Polskę osiągnięcie minimum 7,5 proc. energii z zasobów odnawialnych w 2010 roku. Niespełnienie tego warunku będzie obarczone karą w wysokości 70 euro za 1 MWh brakującej mocy, co przy braku 5 proc. tej energii w naszym bilansie energetycznym doprowadzi przez kilka lat do kwoty ponad miliarda euro (por. R.H. Kozłowski, „Sięgajmy po geotermię”, „Nasz Dziennik” z 5.11.2007 r.).

Nasze olbrzymie zasoby energii geotermicznej, a także polska, nowoczesna technologia pirolizy w złożu węgla mogą sprawić, że Polska do 2020 roku może być samowystarczalna energetycznie z własnych zasobów kopalnych i odnawialnych.


Jak powstał projekt dla Torunia?


Dokonana powyżej, skrótowa analiza sytuacji energetycznej kraju stanowiła podstawę podjętych projektów. Podkreślić należy, że głównym animatorem całego przedsięwzięcia był twórca Polskiej Szkoły Geotermalnej oraz budowniczy pierwszego Zakładu Geotermalnego w Polsce śp. prof. dr hab. inż. Julian Sokołowski. Zakład geotermalny w Bańskiej Niżnej uznany był przez Amerykanów oraz Japończyków za wzorcowe centrum światowej geotermii. Pod kierunkiem profesora powstało też w 2001 roku opracowanie dotyczące „Geosynoptyki i Geotermii Województwa Kujawsko-Pomorskiego”. Tak przygotowani w wiedzę opracowaliśmy projekt wstępny (por. prof. J. Sokołowski, prof. R.H. Kozłowski, prof. J. Zimny, przy współpracy z dr. inż. Marianem Kiełtą z Geofizyki toruńskiej: „Wstępna koncepcja zaopatrzenia Torunia w energię cieplną, elektryczną i mechaniczną”). Następny projekt autorstwa prof. Juliana Sokołowskiego dotyczył „Prac geologicznych udostępniających zasoby energii geotermalnej do celów edukacyjnych i grzewczych Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu”. Równolegle została opracowana „Koncepcja Programowo Przestrzenna Zespołu Obiektów Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej: Centrum Polonia in Tertio Millenio w Toruniu” mgr. inż. arch. Zbigniewa Płytycza. Przekazane niezależnym hydrogeologom dane studialne dały podstawę do opracowania „Określenia warunków hydrogeologicznych w związku z wtłaczaniem wód do górotworu w interwale utworów wapienia muszlowego lub liasu w Toruniu” autorstwa prof. Juliana Sokołowskiego, dr. inż. Tadeusza Soleckiego, dr. inż. Roberta Dudy. Wyrażając wdzięczność za życzliwość konsultacyjną zarówno przy składaniu projektu w Departamencie Geologii i Koncesji Ministerstwa Ochrony Środowiska panu dr. inż. Jackowi Jezierskiemu, jak również w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, byłemu prezesowi panu Kazimierzowi Kujdzie, za cenne uwagi i liczne konsultacje, zapewniam, że spełniliśmy w obu przypadkach wszystkie wymogi legislacyjne, ustawowe i merytoryczne. Stąd moje zaskoczenie decyzją obecnego zarządu NFOŚiGW, który bezpodstawnie wstrzymuje inwestycję budowy pierwszej w Polsce elektrociepłowni geotermalnej.

Elektrociepłownie geotermalne lub geotermiczne w zdecydowany sposób przyczyniłyby się do zmniejszenia zanieczyszczeń atmosfery, hydrosfery i litosfery, jak też do poprawy zdrowotności społeczeństwa. Czy mamy do czynienia z hostes generis humani (z wrogami rodzaju ludzkiego)? Umów należy dotrzymywać. Jest to zasada świętości traktatów, obowiązek przestrzegania umów (Pacta sunt servanda).


Wniosek końcowy


Samorządna i niepodległa Polska to Ojczyzna wolnych obywateli, którzy czują się odpowiedzialni za rozwój gospodarczy i społeczny rodzin, gmin, powiatów, województw i całej Polski oraz za partnerską współpracę ze wszystkimi państwami świata oraz za racjonalne wykorzystanie krajowych zasobów przyrodniczych i technicznych, a przede wszystkim za wykorzystanie zasobów intelektualnych.

W takim przesłaniu wspólnie z Fundacją „Lux Veritatis” pragniemy zbudować w Polsce podstawy energii geotermicznej. Czy przedstawiciele obecnego rządu nie utożsamiają się z wolą Narodu? Czy obecny rząd w swoich stosunkach zewnętrznych jest niezależny i kieruje się własną wolą? Czy władza państwowa ma kompetencje do normowania wszystkich zachodzących w obrębie państwa przedsięwzięć i egzekwowania wydanych przez siebie norm? Te pytania pozostawiam Czytelnikom.

Autor jest współtwórcą projektu geotermii toruńskiej, byłym prorektorem Politechniki Krakowskiej w latach 1996-2002; oficjalnym przedstawicielem Polski w komitecie zarządzania projektu energetycznego COST 522 (O Wysokiej Sprawności i Niskiej Emisji Zanieczyszczeń) w latach 1998-2003, ekspertem UNIDO, UNESCO; członkiem zarządu Polskiej Geotermalnej Asocjacji; społecznym dyrektorem naukowym Polskiego Laboratorium Radykalnych Technologii.

drukuj