fot PAP/EPA

Szefowie MSZ krajów G20 obradują w Bonn

Dwudniowe spotkanie szefów MSZ państw G20 pod hasłem „Kształtowanie ładu politycznego – polityka zagraniczna to więcej niż tylko rozwiązywanie kryzysów” rozpoczęło się w czwartek w Bonn. W centrum zainteresowania jest szef dyplomacji USA Rex Tillerson.

Gospodarz spotkania w Bonn, minister spraw zagranicznych Niemiec Sigmar Gabriel zaapelował do władz Rosji, by wpłynęły na separatystów w Donbasie w celu całkowitego wycofania broni z miejsc, w których dochodzi do konfrontacji z wojskami Ukrainy.

To konieczne, by wzmocnić zbyt kruche zawieszenie broni – miał powiedzieć Gabriel szefowi rosyjskiej dyplomacji Siergiejowi Ławrowowi podczas dwustronnego spotkania.

Niemiecki minister rozmawiał też z szefem chińskiej dyplomacji Wang Yi. Gabriel zwrócił uwagę na konieczność równego traktowania przez Chiny zagranicznych firm. Zaoferował też stronie chińskiej niemiecką pomoc w rozwoju branży samochodów elektrycznych.

Do pierwszego osobistego kontaktu spotkanie w Bonn wykorzystali też Tillerson i Ławrow. Sekretarz stanu USA zadeklarował po rozmowie, że jego kraj jest gotowy do współpracy z Rosją we wspólnych obszarach, ale Moskwa musi wywiązać się z zobowiązań w sprawie konfliktu na Ukrainie.

Podczas gdy poszukujemy nowych wspólnych obszarów (współpracy), oczekujemy, że Rosja będzie przestrzegać swoich zobowiązań wynikających z porozumień mińskich i działać na rzecz deeskalacji przemocy na Ukrainie – powiedział Tillerson dziennikarzom.

„Jak podkreślałem podczas przesłuchania w komisji senackiej, Stany Zjednoczone rozważą współpracę z Rosją tam, gdzie znajdziemy obszary praktycznej współpracy, która przyniesie korzyść narodowi amerykańskiemu”dodał.

– W obszarach, w których nie zgadzamy się z Rosją, Stany Zjednoczone będą bronić interesów i wartości naszego kraju oraz naszych sojuszników – zaznaczył.

Rozmowy Tillersona i Ławrowa, które odbyły się w Bonn przed konferencją ministrów spraw zagranicznych G20, to pierwsze spotkanie tak wysokiej rangi przedstawicieli władz USA i Rosji, odkąd 20 stycznia Donald Trump został zaprzysiężony na prezydenta Stanów Zjednoczonych.

W przeddzień spotkania G20 Gabriel ostrzegł przed działaniem w pojedynkę. Jego zdaniem ani terroryzmu, ani tym bardziej problemów migracyjnych nie da się rozwiązać na szczeblu narodowym.

Działając w pojedynkę, żadne państwo na świecie nie zdoła rozwiązać międzynarodowych problemów naszej epoki – oświadczył.

Odpowiedzią na terroryzm, brak wody, ucieczki i wypędzenia, a także kryzysy humanitarne nie może być izolacją. Zmian klimatu nie powstrzyma się, stawiając płot z drutu kolczastego – podkreślił szef niemieckiej dyplomacji w oświadczeniu opublikowanym na stronie internetowej MSZ w Berlinie.

Niemcy sprawują w tym roku przewodnictwo w G20, nieformalnym klubie zrzeszającym 19 największych gospodarek świata i Unię Europejską.

Tillerson spotkał się w czwartek w Bonn także z szefami dyplomacji Wielkiej Brytanii i Francji, Borisem Johnsonem i Jean-Markiem Ayrault. Wielka Brytania „nie ma absolutnie żadnych wątpliwości, że USA są niezmiennie zaangażowane na rzecz bliskiej współpracy z nami i pozostałymi sojusznikami o podobnych poglądach, by przeciwstawiać się agresji i rozwiązywać trudne problemy na świecie – głosił wydany po spotkaniu komunikat brytyjskiego MSZ.

Ayrault ocenił, że stanowisko USA wobec procesu pokojowego na Bliskim Wschodzie jest „niejasne i niepokojące”. W rozmowie z dziennikarzami podkreślił, że jedyne realistyczne rozwiązanie konfliktu izraelsko-palestyńskiego to tzw. rozwiązanie dwupaństwowe, zakładające współistnienie państwa żydowskiego i Palestyny. Powiedział, że czuje się w pewnym stopniu uspokojony zapewnieniami Tillersona, iż amerykańskie sankcje wobec Rosji zostaną zniesione tylko wtedy, gdy nastąpi postęp w realizowaniu porozumień pokojowych w sprawie konfliktu na wschodzie Ukrainy. Jednocześnie skonstatował, że Waszyngton i Paryż mają odmienne stanowiska w kwestii porozumienia atomowego z Iranem. Władze USA deklarowały, że chcą renegocjować tę umowę od podstaw.

 PAP/RIRM

drukuj