fot. flickr.com

Powstanie europejska armia?

Europejska armia czy integracja bezpieczeństwa? W jakim kierunku pójdzie zacieśnienie współpracy militarnej państw unii europejskiej. Dziś Parlament Europejski przegłosował rezolucję wzywającą kraje wspólnoty do wzmocnienia współpracy w dziedzinie obronności i zwiększenia wydatków na obronę do dwóch procent PKB.

Czy Europa może obrać nowy kurs w kwestii bezpieczeństwa i obrony? Wątek stworzenia europejskiej armii często pojawia się w debacie publicznej. Pomysł forsują Komisja Europejska i Niemcy. W praktyce jednak koncepcja integracji struktur bezpieczeństwa w Europie napotyka na wiele przeszkód. O ile rozszerzenie współpracy może być pożyteczne, to potencjalne dążenie do wyłączenia sił zbrojnych z kontroli narodowej może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego wielu państw – w tym Polski. Pojawia się więc pytanie: czy potrzebna jest armia Unii Europejskiej?

W opinii europosła prof. Mirosława Piotrowskiego, stworzenie tzw. europejskiej armii może zburzyć porządek bezpieczeństwa na świecie. Może to także doprowadzić do rozpadu NATO.

– Inicjatywa powołania odrębnej, unijnej – europejskiej armii podszyta jest złymi intencjami. Prowadzi nie tylko do stworzenia konkurencji dla NATO, ale powiedzmy jasno do destrukcji Paktu Północnoatlantyckiego. NATO liczy 28 państw członkowskich, z czego 22 należą do Unii Europejskiej, a 4 jak Albania, Islandia, Norwegia czy Turcja aspirują, aby stać się członkiem Unii, bądź pozostają z Unią w szczególnym porozumieniu. To daje nam 26 na 28 krajów NATO. Zostawiamy więc z boku dwa: Stany Zjednoczone i Kanadę i stajemy w kontrze do nich – powiedział prof. Mirosław Piotrowski, europoseł.

Z kolei szef polskiej dyplomacji Witold Waszczykowski ocenił, że europejska armia może powstanie w przyszłości, ale dziś nie jest czas na jej budowanie.

– Jesteśmy zainteresowani jak największym udziałem Unii Europejskiej w bezpieczeństwie Europy, ale nie może tu być jakiejś rywalizacji z NATO, z USA. Nie może być duplikacji wysiłków – stwierdził Witold Waszczykowski, szef polskiej dyplomacji.

Wiele państw mówi, że NATO wystarczy. Inni uważają, że UE musi opracować pewne zdolności wojskowe.

 – Uważam, że stworzenie europejskiej armii to zły pomysł, ponieważ to udowadniałoby, że zdolności Ameryki, Stanów Zjednoczonych są niewystarczające. W tym czasie, kiedy mamy tyle niestabilności, kryzysów i zmian w dziedzinie bezpieczeństwa, potrzebujemy solidarności. Dlatego tworzenie innych wizji, jest bardzo złym pomysłem – powiedział Geoffrey van Orden, europoseł z Wielkiej Brytanii.

Jeżeli europejskie siły zbrojne zostałyby zintegrowane w takim stopniu, że poszczególne kraje, straciłyby faktyczną i prawną samodzielność ich użycia, stanowiłoby to istotne zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Nie można bowiem wykluczyć, że w sytuacji zagrożenia, na przykład na flance wschodniej, nie podjętoby wystarczająco szybkiej decyzji o reakcji.

 – UE znajduje się w kryzysie, dlatego że aspiruje do coraz większej władzy, co wywołuje nieuchronny sprzeciw narodów Europy. Ostatni pomysł przewodniczącego Junckera, to jest armia europejska. Dzisiaj PE uchwalił pomocniczy raport, który ma wspierać działania idące w tym kierunku. To sytuacja obłędna, dlatego, że pomysł na armię to jest pomysł żeby odbierać kompetencje państwom członkowskim, a nie żeby je bronić – wyjaśnił europoseł Marek Jurek.

Pierwszym krokiem na rzecz wspólnej polityki obronnej powinno być wzmocnienie współpracy między armiami państw członkowskich w ramach Unii Europejskiej – tak uważają europosłowie. Zwracają uwagę na pogorszenie stanu bezpieczeństwa wewnętrznego i w sąsiedztwie Europy. Dlatego każda próba zacieśniania współpracy wojskowej w Europie powinna być warta rozważania, o ile odbywa się to w kontekście NATO, a nie obok czy przeciwko Sojuszowi. A tym bardziej jeśli nie oznacza przekazania zdolności decyzyjnych do instytucji europejskich.

 

TV Trwam News

drukuj