fot. twitter.com/PremierRP

Spór o wypowiedź premier Beaty Szydło

Donald Tusk, opozycja i część międzynarodowych mediów krytykuje premier Beatę Szydło za słowa, których nie powiedziała. Chodzi o wczorajszą wypowiedź w niemieckim obozie zagłady Auschwitz, gdy premier wspomniała o konieczności obrony przez państwo swoich obywateli. Donald Tusk twierdzi, że te słowa w ogóle nie powinny paść w tym miejscu. 

Podczas wczorajszych  obchodów 77. rocznicy pierwszej deportacji Polaków do niemieckiego obozu KL Auschwitz premier Beata Szydło mówiła o niemieckich obozach zagłady i ofiarach metodycznie zaplanowanego ludobójstwa. Ten haniebny proceder przemysłowego mordu prowadzony w niemieckich obozach koncentracyjnych na zawsze pozostawił piętno na losach świata – mówiła.

– Auschwitz to w dzisiejszych niespokojnych czasach wielka lekcja tego, że należy uczynić wszystko, aby chronić bezpieczeństwo i życie swoich obywateli – powiedziała polska premier.

Słowa Beaty Szydło o ochronie bezpieczeństwa i życia obywateli nie spodobały się Donaldowi Tuskowi, szefowi Rady Europejskiej. Na Twitterze napisał:

Do tego głosu dołączył partyjny kolega Tuska, Grzegorz Schetyna nazywając słowa premier o obronie obywateli „haniebnymi”.

Na wypowiedzi krytykujące premier Beatę Szydło zareagował Paweł Jędrzejewski z Forum Żydów Polskich. Nazwał je nagonką wynikającą z zaślepienia nienawiścią. Słowa o obronie własnych obywateli przed morderczą ideologią mają dziś głęboki sens – czytamy we wpisie na stronie internetowej Forum.

Te słowa mają sens właśnie w Auschwitz: międzywojenna Polska nie była w stanie obronić swoich obywateli (przede wszystkim Żydów) i III Rzesza wymordowała ich miliony. To się nie może powtórzyć!” – napisano.

W Auschwitz ginęli i Żydzi i Polacy i wiele innych nacji. Niemieckie plany zagłady przewidywały reedukację liczby Polaków na terenach okupowanych do 5 mln osób – powiedział wojewoda pomorski Dariusz Drelich.

– Rzeczywiście tak jest. Gdyby Polska w czasie II wojny światowej mogła chronić swoich obywateli, także pochodzenia żydowskiego, to by ich broniła z całą pewnością. Niestety była pod okupacją i nie mogła. Dlatego ważne jest, abyśmy teraz byli na tyle silni, aby obronić swoich obywateli, to znaczy swoje państwo – podkreślił wojewoda pomorski.

Dlaczego zatem słowa premier tak wzburzyły Donalda Tuska? Otrzymał on funkcję przewodniczącego Rady Europejskiej dzięki wsparciu Niemiec i teraz spłaca dług – wskazała dr Lucyna Kulińska.

– Realizowanie niemieckich planów wobec Wschodu przy pomocy jego ugrupowania partyjnego było i jest dla każdego Polaka oczywistością. Ci ludzie po prostu pilnują interesów Niemiec. Pan Tusk sprzeniewierzył się Polsce w tym sensie, że nie pilnuje interesów Polskich, tylko niemieckich – zaznaczyła dr Kulińska.

Mimo, że pełni funkcję szefa Rady Europejskiej i obiecywał apolityczność to podsyca polityczne spory – dodał dr Grzegorz Wiński.

– Dziwię się zachowaniu pana premiera Tuska, który jako jedna z najważniejszych osób w Unii Europejskiej i pomimo wcześniejszych zapowiedzi, miesza się w sprawy polityczne Polski i my ponosimy z tego tytułu – jako kraj – pewne konsekwencje – powiedział dr Wiński.

Doszukiwanie się w wypowiedzi premier Beaty Szydło podtekstu odnoszącego się do sprawy emigrantów to manipulacja – zaznaczył dr Janusz Kawęcki. Przypomniał słowa Donalda Tuska, który powiedział, że polskość to nienormalność. Łączenie słów premier ze sprawą emigrantów to próba ukrycia własnej odpowiedzialności – dodał.

– Jest to próba stworzenia jakiegoś zastępczego tematu i przykrycia tych właśnie działań Platformy Obywatelskiej – powiedział dr Kawęcki.

 TV Trwam News/RIRM

drukuj