fot. PAP/Radek Pietruszka

Spór o przyszłość unijnej polityki rolnej

Państwa Unii Europejskiej pozostają podzielone co do reformy unijnej polityki rolnej. Na posiedzeniu w Luksemburgu przyjęty został jedynie dokument podsumowujący dotychczasowe postępy. Polska ocenia, że dopiero nowy unijny budżet może pchnąć sprawę do przodu.

Podziały w UE są różne; nie są związane tylko z podziałem stara – nowa Unia – wskazuje minister Jan Krzysztof Ardanowski.

– Owszem, jeśli chodzi o wyrównanie płatności, co dla Polski jest bardzo ważne, to dalej się utrzymuje podział na Europę Wschodnią i Zachodnią. My podnosimy argument, że te powody, dla których Unia stosowała podwójne standardy w płatnościach, czyli niższe koszty produkcji, kiedy wchodziliśmy do Unii 15 lat temu, one już ustały. W tej chwili te koszty w Europie się wyrównały. Podział nie Wschód-Zachód to jest podejście do gospodarstw dużych i małych. Nawet w V4 nie ma jednego zdania, ponieważ Czesi, Słowacy, którzy mają duże gospodarstwa, nie godzą się na to, żeby zmniejszać wsparcie dla gospodarstw dużych, przesuwając je w kierunku tych gospodarstw mniejszych – zaznacza szef resortu rolnictwa.

– Ramy finansowe są niezbędne jako początek rozmów o tym, jakie działania w rolnictwie chcemy wprowadzać. Tutaj wszyscy oczekują jednak na rozpoczęcie prac nowego parlamentu, na to, kto będzie przyszłym komisarzem – wyjaśnia Jan Krzysztof Ardanowski.

TV Trwam News/RIRM

drukuj