fot. PAP/EPA

Spadł kurs franka

Frankowicze mogą wreszcie nieco odetchnąć – kurs szwajcarskiej waluty spadł poniżej czterech złotych. Co więcej, wszystko wskazuje na to, że utrzyma się on na dłużej. Jednocześnie spada szansa na pomoc rządu posiadaczom kredytów we frankach.

Kurs franka drgnął. Wczoraj spadł nieco poniżej czterech złotych. Na tym poziomie utrzymywał się również wczoraj i wszystko wskazuje na to, że w najbliższym czasie dużych wahań nie będzie.

– Na dzień dzisiejszy frank jest na poziomie 3,95 oczywiście jest to kurs średni – powiedział Michał Sikora, właściciel jednego z kantorów.

Frankowicze odetchnęli z ulgą. Nie wiedzą jednak na jak długo – i dlatego chcą dochodzić sprawiedliwości na drodze prawnej. Do Prokuratury Generalnej wpłynęło już ponad 100 pozwów.

– Tzw. frankowicze podnoszą w tych zawiadomieniach, że zostali oszukani. Jako sprawców wskazują członków zarządów banków. Podnoszą też, że zostali niewłaściwie poinformowani o warunkach związanych z zawarciem tych umów – powiedział Mariusz Martyniuk, rzecznik Prokuratury Generalnej.

Frankowicze chcą również pomocy ze strony państwa. Ich postulaty to powołanie rządowej komisji ds. negocjacji umów i przewalutowanie zgodnie z kursem z dnia zaciągnięcia kredytu. Na to nie godzą się z kolei banki, resort finansów szuka innego rozwiązania. Szczegóły mamy poznać w najbliższych dniach.

– Ministerstwo Finansów w ciągu miesiąca będzie gotowe przedstawić propozycje rozporządzeń, które w ramach restrukturyzacji zwalniają z podatku dochodowego beneficjentów umorzenia części kredytów – obiecuje minister finansów Maciej Szurek.

By nie doszło do protestów innych grup kredytobiorców, udogodnienie to będzie dotyczyło posiadaczy kredytów mieszkaniowych niezależnie od waluty – również w złotówkach oraz euro – deklaruje minister Szczurek. Do ustępstw ze strony banków wzywa Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

– Banki dzisiaj w jakiś sposób powinny wziąć znaczną część odpowiedzialności na siebie i podzielić się skutkami tego z konsumentami – wskazał Adam Jasser prezes UOKIK-u.

Urząd zapowiada większą kontrolę banków pod względem praktyk przy udzielaniu kredytów walutowych. Na tyle mogą liczyć frankowicze. Nie będzie pomocy obciążającej budżet – tę wykluczyła dziś premier EK.

– Nie będziemy rekompensować, czy ponosić jakichkolwiek strat z tego powodu, że chcemy dzisiaj pomóc tym, którzy wzięli kredyty we frankach. Nie będziemy ponosić jakichkolwiek strat z budżetu państwa zaznaczyła premier Kopacz.

Komisja Nadzoru Finansowego proponuje rozwiązanie, które spotkało się z zainteresowaniem w Kancelarii Premiera. Przewalutowanie owszem wchodzi w grę, ale pod pewnymi warunkami. Po pierwsze – podział obecnego kredytu na dwa – tego, który ma pokrycie w nieruchomości i tego, który był niezabezpieczony hipotecznie.

– Dokonuje się podziału ryzyka kursowego pomiędzy bank i kredytobiorcę co oznacza, że kredyt niezabezpieczony hipotecznie zostanie w połowie spłacony, a w połowie umorzony – powiedział Andrzej Jakubiak przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego.

Oprocentowanie kredytu niezabezpieczonego hipotecznie, czyli tego, który był zaciągnięty np. na wyposażenie mieszkania  będzie wynosić 1 proc. i będzie stałe. W piątek o tych propozycjach Komisja Nadzoru Finansowego ma rozmawiać z sektorem bankowym.

 

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj