„Solidarność” chce włączyć studentów do składek ZUS

Związkowcy z „Solidarności” chcą likwidacji przepisów wyłączających z ubezpieczeń społecznych studentów. Chodzi o sytuacje, w których młodzi ludzie pracują na umowach agencyjnych czy umowach zleceniach.

Wiele wskazuje na to, że już niedługo składki za studentów zapłacą pracodawcy. Takiego rozwiązania domagają się przedstawiciele „Solidarności”.

– To, aby ich składki były ZUS-owane jest pewną gwarancją, że w przypadku choroby czy w przypadku emerytury będą mieli po prostu świadczenie – mówi Izabela Lorenc-Sikorska z wielkopolskiej „Solidarności”.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami studenci najczęściej wykonują prace na podstawie umowy zlecenia bądź umowy agencyjnej. Tym samym nie podlegają obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnym i rentowym. Pracodawcy nie płacą więc za nich składek emerytalnych. Przez co nie oszczędzają oni na emeryturę.

– Młodzi ludzie są ludźmi, którzy przede wszystkim spoglądają na wynagrodzenia z perspektywy poziomu tychże wynagrodzeń. Ale w istocie rzeczy ważna jest przyszłość tych ludzi. A oni wcześniej czy później, mimo że dzisiaj nie mają tej świadomości w pełni, kiedyś będą emerytami – wyjaśnia Jarosław Lange, przewodniczący wielkopolskiej „Solidarności”.

Składki emerytalne to jedno, ale związkowcom chodzi także o bezpieczeństwo młodych.

– Zdarzają się wypadki, studenci ulegają wypadkom i niestety nie mają wtedy żadnego zabezpieczenia – tłumaczy poznańska radna Prawa i Sprawiedliwości Lidia Dudziak.

Według wyliczeń Państwowej Inspekcji Pracy, każdego roku do wypadków z udziałem studentów dochodzi przynajmniej kilkadziesiąt razy.

– Warto wyobrazić sobie taką sytuację, że to spotyka kogoś z tych młodych ludzi. Jeżeli mają wsparcie w rodzinie, no to jest dobrze. Natomiast jeżeli rzeczywiście rodzina nie ma takich środków, to jest to ogromny problem – dodaje Izabela Lorenc.

Związkowcy przygotowali propozycje, które mają uczynić rynek pracy bardziej przyjaznym osobom młodym. Zawarli je w „Pakiecie na rzecz młodych”. Dokument trafił już do zespołu do spraw ubezpieczeń społecznych Rady Dialogu Społecznego.

TV Trwam News/RIRM

 

drukuj