fot. twitter.com

Prokuratura prowadzi śledztwo ws. treści nagrań z restauracji „Sowa i Przyjaciele”

Jest śledztwo w sprawie treści upublicznionych w czerwcu nagrań z restauracji „Sowa i Przyjaciele”. Taka decyzję podjęła Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga.

Chodzi o nagranie, na którym słychać m.in. byłego rzecznika rządu Pawła Grasia, byłego ministra skarbu Włodzimierza Karpińskiego, byłego szefa BOR-u gen. Mariana Janickiego i ks. Kazimierza Sowę. Rozmowa dotyczyła m.in. obsadzania stanowisk w spółce energetycznej Tauron, a także sprawy związanej z odszkodowaniem dla jednej z krakowskich parafii. Teraz prokuratura prowadzi postępowanie dotyczące tzw. przestępstwa płatnej protekcji.

Poseł Marek Ast, członek sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka wskazuje, że sprawa nagrań wymaga zbadania. Parlamentarzysta pozytywnie ocenia decyzję prokuratury.

– Jeżeli chodzi o nagrania, które dotyczą spotkań w restauracji „Sowa i Przyjaciele”, wydaje mi się, że jest wiele innych wątków, które pewnie wymagałyby sprawdzenia. Pewnie jest tak, że organy ścigania tymi wątkami się zajmują. Ale wiadomo, że do momentu, kiedy nie ma podstaw, kiedy nie ma dowodów, wtedy też jest trudno podejmować takie zdecydowane kroki. Natomiast, w tym wypadku najpewniej prokurator doszedł, do wniosku, że jest uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa. Dobrze, że podjął postępowanie – akcentuje poseł.

Rozmowy polityków, biznesmenów i funkcjonariuszy publicznych były nagrywane w restauracji „Sowa i Przyjaciele” od lipca 2013 roku do czerwca 2014 roku. Utrwalono na nich dyskusje prowadzone przez m.in. szefów MSW Bartłomieja Sienkiewicza, MSZ Radosława Sikorskiego czy NBP Marka Belkę. Ich ujawnienie wywołało w 2014 roku kryzys w rządzie Donalda Tuska.

RIRM

drukuj