fot. ipn.gov.pl

Prof. W. Osadczy: Demon banderyzmu został wypuszczony przy wsparciu polskich władz

W Krakowie odbędzie się dziś spotkanie Komitetu Konsultacyjnego Prezydentów Polski i Ukrainy. Rozmowy będą dot. kwestii dwustronnych i przygotowań do szczytu Partnerstwa Wschodniego. Polskiej delegacji przewodniczyć ma prezydencki minister Krzysztof Szczerski, ukraińskiej – wiceszef administracji prezydenta Kostiantyn Jelisiejew.

Spotkanie zainicjował prezydent Ukrainy Petro Poroszenko. Ma to związek – jak wskazywał jego rzecznik – z napięciem w relacjach między Warszawą a Kijowem.

Prof. Włodzimierz Osadczy, Dyrektor Centrum Badań Wschodnioeuropejskich Ucrainicum KUL, ocenia, że to spotkanie nie rozwiąże problemów polsko-ukraińskich.

– To spotkanie, to tylko próba pewnego rozładowania napięcia, które z pewnością będzie wracało. Widzimy, że demon banderyzmu został wypuszczony  przy wsparciu – czy przemilczeniu – władz polskich. Polska z wielką determinacją musi się włączyć w normalizację relacji polsko-ukraińskich. Warunkiem tej normalizacji jest  poparcie narodu ukraińskiego w jego walce z ideologią banderyzmu – akcentował profesor.

Polskę i Ukrainę od wielu lat dzielą zaszłości historyczne. Chodzi głównie o różnicę zdań nt. roli Ukraińskiej Powstańczej Armii, która w latach 40-tych dopuściła się ludobójczej czystki etnicznej na ok. 100 tys. polskich mężczyzn, kobiet i dzieci.

Strona Polska  wskazuje, że była to godna potępienia zbrodnia ludobójstwa. Dla Ukraińców z kolei był to efekt symetrycznego konfliktu zbrojnego, za który w równym stopniu odpowiedzialne były obie strony.

RIRM/TV Trwam News

drukuj