fot. PAP/Radek Pietruszka

Prezydent Andrzej Duda: Mamy prawo być  dumni!

Jeśli popatrzymy na naszą historię, to mamy prawo patrzeć na te czasy z podniesioną głową. Umieliśmy pokonać przeciwników dzięki niezłomności – mówił prezydent RP Andrzej Duda na pl. Piłsudskiego w Warszawie, podczas obchodów przypadającego dziś Święta Niepodległości.

W swoim przemówieniu Andrzej Duda, nawiązując do „pięknej, choć czasem trudnej” historii Polski, zaznaczył, że musimy pamiętać o niej i o ludziach, którzy w walce o naszą niepodległość przelali swoją krew. Prezydent  dodał przy tym, że o rzeczoną niepodległość trzeba się starać – „po to, by o nią nie walczyć, jak musiały walczyć pokolenia naszych prapradziadków i dziadków przez 123 lata”.

– Kiedy Polska niepodległości nie miała, kiedy krwawili się w trzech powstaniach i innych mniejszych zrywach. Kiedy walczyli w różnych armiach, cały czas mając Polskę w sercu, na myśli i na bagnetach. I przez lata nie mogli jej odzyskać – zauważył prezydent.

Niepodległość, suwerenność i wolność nie są dane raz na zawsze – dodał.

Prezydent wskazał także na późniejsze lata, w których – jak ujął – od niepodległości mieliśmy 50-letnią przerwę. Zaznaczył, że chyli głowę przed ludźmi, którzy walczyli o wolność w czasach komunizmu. „To zryw poznaniaków w 1956 roku, to zryw studentów z 1968 roku” – przypomniał prezydent.

W kontekście tych trudnych lat Andrzej Duda nawiązał do „Solidarności” i do pamięci, która „została przywrócona” przez największego z Polaków w roku 1979.

– Tutaj, na tym placu, w 1979 roku. Stał tu Jan Paweł II i powiedział: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze tej ziemi” – to było więcej niż salwa armatnia. Nie zadrżały budynki i okna, ale zadrżały serca w całej Polsce. Ludzie zobaczyli, że są razem – że myślą jednakowo, że mają jednakowe oczekiwania. Stali się na powrót wspólnotą – już nie byli podzieleni na studentów, robotników, inteligencję i innych, ale byli razem, byli Polakami, którzy chcieli odzyskać wolność – podkreślił Andrzej Duda.

„Solidarność” to najpiękniejszy ruch społeczny, jaki powstał na świecie – dodał prezydent. Jedyny prawdziwie wolny, zrodzony z wolnej myśli – zaznaczył.

– „Solidarność”, choć chciano ją zadeptać, w latach 80-tych, przez to wszystko, co się działo, gdy władza narzucona z Moskwy broniła się wszystkimi siłami, to jednak ten naród, ponosząc ofiary, przetrwał. Poprzez tych, którzy byli wtedy niezłomni. (…) Byli nieugięci, ale za nimi stał naród i dlatego w 1989 roku to my, Polacy ,doprowadziliśmy do zawalenia się żelaznej kurtyny i zburzenia muru berlińskiego – zaznaczył Prezydent Polski.

Andrzej Duda zwrócił również uwagę, że państwo i naród są komplementarne.

– Najcenniejszą rzeczą dla narodu jest wolne, suwerenne i niepodległe państwo, ale to działa też i w drugą stronę – najcenniejszą rzeczą w państwie jest naród, który ma poczucie wolności, który jest niezłomny, by niepodległe i suwerenne państwo utrzymać i mieć – podkreślił prezydent.

Prezydent Polski Andrzej Duda uczestniczył w uroczystej odprawie wart pod Grobem Nieznanego Żołnierza. Dziś mija 97 lat od odzyskania przez Polskę niepodległości [czytaj więcej]. Droga do niej trwała 123 lata. Na tę pamiątkę 11 listopada obchodzimy Narodowe Święto Niepodległości.

RIRM

drukuj