fot. flickr.com

Polska stara się w KE o kolejny pakiet pomocy dla producentów jabłek i gruszek

Polska wystąpiła do Komisji Europejskiej o kolejne wsparcie dla producentów jabłek i gruszek, którzy są poszkodowani w wyniku rosyjskiego embarga. Rząd chce podniesienia limitów wycofania owoców z rynku. To za nie sadownicy otrzymują rekompensaty.

W lutym KE przydzieliła Polsce dodatkową pulę kilku tys. ton. W ocenie producentów owoców to za mało.

W tym sezonie cena jabłek była niższa niż rok temu. Sadownicy podkreślają, że w sezonie jesienno-zimowym owoce były sprzedawane poniżej kosztów produkcji.

Krzysztof Jurgiel, minister rolnictwa i rozwoju wsi, przyznaje, że sytuacja polskich sadowników jest trudna i wymaga pomocy.

Komisja Europejska na tym etapie przyznała 10 tys. ton. Przypomnę, że otrzymaliśmy już w lipcu ubiegłego roku ponad 90 tys. ton, teraz 10 tys. ton i dalej będziemy monitorowali, ponieważ sytuacja na rynku owoców i warzyw jest dość trudna. Te 10 tys. to jest na wycofanie, czyli Komisja będzie przeznaczała środki na wycofanie z rynku i to będziemy przeznaczali dla różnych instytucji społecznych, szkół. Program ten będzie realizowała Agencja Rynku Rolnego – podkreśla minister.

Za wschodnią granicę przed wprowadzeniem restrykcji trafiało 800 tys. ton owoców rocznie. Znalezienie alternatywnego odbiorcy nie jest łatwe ze względu na skalę oraz specyfikę produktu. W ostatnim sezonie polscy sadownicy zebrali ok. 4 mln ton owoców.

Wprowadzone przez Kreml w sierpniu 2014 embargo na wwóz żywności dotyczy wszystkich krajów UE, a także USA, Kanady, Australii i Norwegii. To kraje, które nałożyły sankcje na Rosję w związku z jej zaangażowaniem w konflikt na Ukrainie.

RIRM

drukuj