fot. flickr.com

Związki zawodowe dla każdego

Od nowego roku każda osoba wykonująca pracę może wstąpić do związku zawodowego – nawet stażysta, wolontariusz, samozatrudniony czy zleceniobiorca. Z wprowadzonych zmian zadowolona jest „Solidarność”.

O możliwość przynależenia do związku zawodowego pracowników, nawet tych bez etatu, „Solidarność” walczyła od dawna. Jak przekonuje Jarosław Lange z wielkopolskiej „Solidarności”, wciąż spora grupa Polaków nie jest zatrudniona na umowę o pracę.

– Jak pokazują dane statystyczne, grubo ponad milion osób ciągle jeszcze funkcjonuje w zakładach pracy w formule tak zwanych umów śmieciowych. To oczywiście „Solidarność” próbuje ograniczać do niezbędnego minimum – mówił Jarosław Lange, przewodniczący wielkopolskiej „Solidarności”.

Od tego roku także tacy pracownicy mogą wstąpić do związku zawodowego. Związkowcem może stać się także stażysta czy wolontariusz. Ewa Chełminiak na rzecz związku działa już od wielu lat. Jak tłumaczy, taka przynależność daje sporo korzyści.

– W razie jakichkolwiek problemów pracownicy nie zostają sami. Tylko mają wsparcie – powiedziała Ewa Chełminiak, przewodnicząca „Solidarności” H&M w Gądkach.

To wsparcie nie tylko kolegów związkowców czy przewodniczącego, ale także działu prawnego, którym dysponuje „Solidarność”. W ocenie Ewy Chełminiak w Polsce do związków zawodowych wciąż wstępuje za mało osób.

– Ludzie przychodzą i mówią do mnie w ten sposób: słuchaj, bo w Volkswagenie mają tak i tak. Bo w Niemczech mają lepiej. A ja wtedy mówię: dobrze, zarówno w VW, jak i w Niemczech jest cztery razy więcej członków związku aniżeli w Polsce, dlatego oni mają czterokrotnie większą siłę – dodała Ewa Chełminiak.

Każdy związkowiec ma możliwość zwolnienia od pracy zawodowej na czas niezbędny do wykonania doraźnej czynności. Zyskuje też szczególną ochronę przed rozwiązaniem lub zmianą w umowie, która przysługuje tylko działaczom związkowym.

TV Trwam News/RIRM

drukuj