twitter.com/GodekKaja

[TYLKO U NAS] K. Godek: Milion obywateli domaga się zaprzestania rzezi na niewinnych dzieciach, a sejmowa komisja jest przeciw projektowi „Zatrzymaj aborcję”

Nie chodzi o robienie polityki, nie chodzi o to, żeby wyrosło jakieś środowisko – absolutnie nie. Blisko milion obywateli domaga się tego, żeby zaprzestać rzezi na niewinnych dzieciach – mówiła w czwartkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja Kaja Godek z Fundacji „Życie i Rodzina”.

Przewodnicząca komitetu inicjatywy ustawodawczej „Zatrzymaj aborcję” podkreśliła, że stawia się ostatnio na każdym posiedzenia sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny wraz z innym i apeluje do posłów, aby ten projekt dopisać do porządku obrad, dlatego że nie widzi teraz problemu z jego rozpatrzeniem.

– Frekwencja na tych komisjach spada i to też jest wyraz być może strachu posłów przed tym, żeby przyjść, podnieść odważnie rękę za tym projektem i uratować dzieci przed aborcją. Jest też kwestia tych wniosków. Składają je kolejne osoby, składał je pan poseł Klawiter z Prawicy Rzeczpospolitej, składał też poseł Rzymkowski z Kukiz’15, który jest spoza komisji – ale może taki wniosek złożyć – wczoraj składał poseł Jóźwiak również z Kukiz’15, wcześniej składał poseł Winnicki z Ruchu Narodowego. Wielu posłów wykazuje aktywność i próbuje pomóc inicjatywie obywatelskiej. Niestety Komisja Polityki Społecznej i Rodziny – ale przede wszystkim pani poseł Borys-Szopa, inni członkowie – blokują ten projekt – zaznaczyła Kaja Godek.

Komisja sejmowa wskazała, że czeka na opinię ws. projektu „Zatrzymaj aborcję” ze strony polskiego rządu. W ocenie gościa Radia Maryja to , że komisja wystąpiła o dodatkowe opinie jest całkowicie zbędne.

– Dlaczego trzeba pytać liczne instytucje, czy można w Polsce przestać zabijać nienarodzone dzieci? Pani przewodnicząca wystąpiła o sporządzenie opinii Ministerstwa Zdrowia. Ministerstwo Zdrowia napisało, że takiej opinii nie sporządza. Trudno się dziwić. Aborcja z ochroną zdrowia nie ma nic wspólnego. Wystąpiono też o opinię do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Jeżeli zastanowimy się chwilę, jaki związek z polityką społeczną i polityką prorodzinną ma zabijanie nienarodzonych dzieci? Nie potrafię pokazać takiego związku – mówiła działaczka ruchu pro-life.

– Jeżeli posłowie komisji mają jakieś wątpliwości czy aborcja eugeniczna nie jest elementem polityki społecznej prowadzonej przez państwo, to mamy do czynienia z bardzo dziwną sytuacją. Wtedy mielibyśmy do czynienia z myśleniem stricte eugenicznym, ponieważ w społeczeństwie występują określone problemy, to musimy zawczasu wyeliminować osoby, które z takimi problemami się urodzą. Jest to straszne myślenie, niegodne człowieka, niegodne cywilizowanego państwa – dodała.

10 czerwca w Warszawie, Poznaniu, Lublinie, Gdańsku i w Kielcach odbyły się „Marsze dla Życia i Rodziny” [czytaj więcej] , w których uczestniczyli także politycy.

Kaja Godek apelowała, aby uczestnicy m.in. „Marszów dla Życia i Rodziny” pytali podczas tych wydarzeń polityków, co robią w kwestii prac nad projektem „Zatrzymaj aborcję”?

 – Każdy z posłów, nawet ten który nie zasiada w Komisji Polityki Społecznej i Rodziny ma prawo przyjść na tę komisję, ma prawo złożyć wniosek o dopisanie punktu. Może też rozmawiać ze swoimi kolegami i koleżankami posłami w kuluarach. Mamy takie doświadczenie, że to bardzo pomaga – zauważyła.

Gość audycji „Aktualności dnia” podkreśliła, że „blisko milion obywateli domaga się tego, żeby zaprzestać rzezi na niewinnych dzieciach”.

– Nie chodzi o robienie polityki, nie chodzi o to, żeby wyrosło jakieś środowisko – absolutnie nie. Blisko milion obywateli domaga się tego, żeby zaprzestać rzezi na niewinnych dzieciach. I to jest rzeczywiście taka rzecz, którą każdy z nas może zrobić. Jest strona zadzwondoposla.pl i na tej stronie są adresy, telefony biur poselskich, proszę spróbować zadzwonić do kilku osób – powiedziała.

Kaja Godek przypomniała, że posłowie zasiadają w Sejmie, ponieważ zostali wybrani przez obywateli i ich obowiązkiem jest dbanie o sprawy całego społeczeństwa.

– Chciałabym, żeby państwo imiennie – z imienia i nazwiska – usłyszeli, kto ten projekt blokuje. (…) Jeśli chodzi o nazwiska posłów: Bożena Borys-Szopa, Anita Czerwińska, Leszek Dobrzyński, Piotr Babiarz, Ewa Kozanecka, Bernadeta Krynicka, Urszula Rusecka, Anna Schmidt-Rodziewicz, Paweł Szramka, Agnieszka Ścigaj, Janusz Śniadek, Jacek Świat, Ewa Tomaszewska, Teresa Wargocka, Robert Warwas, Kornelia Wróblewska, Joanna Scheuring-Wielgus i Monika Rosa. To są osoby, które w dniu wczorajszym podniosły rękę za tym, żeby tego projektu nie rozpatrywać. A nie rozpatrywanie tego projektu oznacza, że dalej w szpitalach zabija się dzieci – podsumowała działaczka pro-life.

Całą rozmowę z audycji „Aktualności dnia” z Kają Godek z Fundacji Życie i Rodzina można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj