fot. PAP/Leszek Szymański

Szef MSZ przedstawił coroczną informację o kierunkach polskiej polityki zagranicznej

Jacek Czaputowicz, minister spraw zagranicznych przedstawił w czwartek coroczną informację o kierunkach polskiej polityki zagranicznej. Szef dyplomacji podkreślił, że szczególne znaczenie będą miały: wizyty w USA prezydenta Andrzeja Dudy i premiera Mateusza Morawieckiego, reakcja wobec agresywnej polityki Rosji, pomoc humanitarna ofiarom wojen oraz ochrona praw Polaków za granicą.

Polityka zagraniczna państwa to sprawa narodowa, a nie partyjna. Rolą ministra spraw zagranicznych jest zdobywanie dla niej ponadpartyjnego poparcia – mówił Jacek Czaputowicz, szef polskiej dyplomacji. W swoim wystąpieniu nawiązał do przyszłego unijnego budżetu. O jego kształcie będzie rozstrzygać nowy układ sił politycznych w Parlamencie Europejskim i nowa Komisja Europejska. Minister Jacek Czaputowicz zaznaczył, że polski rząd jest przeciwny redukcji budżetu unijnego i jest za utrzymaniem wysokiego poziomu finansowania polityki spójności oraz Wspólnej Polityki Rolnej.

Przypomnijmy, że transfer funduszy unijnych jest rekompensatą za otwarcie rynków gospodarek słabszych, na konkurencję gospodarek silniejszych, z którego to faktu te ostatnie czerpią poważne korzyści. Niedobór środków po brexicie powinien być zrekompensowany rezygnacją z rabatów budżetowych i wzrostem składek pozostałych państw członkowskich – przypomniał Jacek Czaputowicz.

Redukowanie funduszy unijnych ze względu na praworządność jest absurdem – zaznaczył Witold Waszczykowski, były minister spraw zagranicznych.

By powiązać środki europejskie z praworządnością należałoby zdefiniować, co znaczy praworządność w dokumentach europejskich. Proszę mi pokazać jeden dokument europejski, a przynajmniej traktat, gdzie byłaby definicja praworządności – wskazał Witold Waszczykowski.

Takiego traktatu nie ma. Jacek Czputowicz odniósł się również, do stanowiska Polski wobec Nord Strem II. Polski rząd stanowczo przeciwstawia się projektowi i popiera krytyczne stanowisko Komisji Europejskiej w tym zakresie – mówił minister.

Kluczowym projektem dla bezpieczeństwa dostaw gazu dla regionu jest budowa gazociągu Baltic Pipe, łączącego Polskę, poprzez Danię, a następnie Norwegię, ze złożami gazu na Morzu Północnym – podkreślił minister spraw zagranicznych.

Szef MSZ nawiązał także do obchodów 20. rocznicy członkostwa Polski w NATO. Jak podkreślił, „umocnienie wojskowej obecności NATO na wschodniej flance Sojuszu Północnoatlantyckiego, w tym szczególnie zacieśnienie współpracy wojskowej Polski i Stanów Zjednoczonych, pozostaje naszym priorytetem”.

– Zależy nam szczególnie na wzmacnianiu potencjału odstraszania i obrony sojuszu. Nasze dążenie, by stać się rdzeniem obecności wojskowej NATO i USA w naszym regionie, jest realne – akcentował.

Wystąpienie ministra Jacka Czaputowicza pokazało, że polska polityka zagraniczna jest realizowana w sposób planowy i ciągły – podkreślał prezydent RP.

– Mieliśmy możliwość zobaczenia szerszego spektrum polityki realizowanej w przeciągu ostatnich lat – zaznaczył Andrzej Duda.

Prezydent przypomniał, że szczyt NATO w Warszawie w lipcu 2016 r. potwierdził decyzję o wysłaniu do Polski i państw bałtyckich czterech wielonarodowych batalionowych grup bojowych. Według niego, ta decyzja ,,miała charakter przełomowy”. Polska jest jednym z niewielu państw Sojuszu Północnoatlantyckiego, które realizują zobowiązanie wydatkowania co najmniej 2 proc. PKB na cele obronne.

– To jest podkreślane w tej przestrzeni NATO-owskiej, międzynarodowej, że Polska jest odpowiedzialnym, dotrzymującym słowa sojusznikiem, co oczywiście nas cieszy – akcentował Andrzej Duda.

Minister Jacek Czaputowicz nie odniósł się jednak do amerykańskiej Ustawy 447, która próbuje zmusić nas do ponownego zwrotu mienia pożydowskiego. Tę kwestię uregulowały bowiem umowy polsko-amerykańskie z lat 60-tych.

Widać wyraźnie, że polska dyplomacja ten niewygodny temat roszczeń środowisk pożydowskich ciągle omija i to omijanie jest bardzo konsekwentne – wskazał dr Łukasz Stach, politolog.

Minister MSZ sukcesem nazwał za to szczyt bliskowschodni. Zaznaczył jednocześnie, że rząd polski nie godzi się na powielanie oszczerstw i stereotypów przez izraelskie władze.

Inaczej szczyt ocenił poseł Robert Winnicki.

– Jeśli sukcesem jest to, że szczyt w stolicy naszego państwa dyktują nam obce państwa, w ich interesie. Psujemy sobie przez to relacje w ważnym regionie świata, na Bliskim Wschodzie. Przyjeżdżają przedstawiciele tych państw, konkretnie USA, Izraela i obrażają nas na naszej ziemi, wysuwają roszczenia. Jeśli to ma być sukces w ustach ministra Czaputowicza, to nie chcę znać porażek – mówił Robert Winnicki, prezes Ruchu Narodowego.

Jak zaznaczył Dariusz Sobków, były ambasador tytularny Polski przy UE, minister nie uwzględnił jednak istotnej kwestii, która jest jego wielką zasługą.

– Wyrzucił wszystkich agentów służby bezpieczeństwa, którzy pracowali w MSZ i za to mu chwała. Niestety to już były resztki, 50-ciu. Jeszcze 3 lata temu było 150-ciu, którzy byli bronieni tak jak broni się niepodległości – tłumaczył Dariusz Sobków,  były ambasador tytularny Polski przy UE.

Minister Jacek Czaputowicz zaapelował także o wykonanie rezolucji Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, która wzywa Rosję do przekazania Polsce wraku samolotu Tu-154M. Poinformował również, że 1 maja, w 15. rocznicę przystąpienia Polski i innych państw regionu do UE, na zaproszenie premiera Mateusza Morawieckiego spotkają się w Warszawie przywódcy państw członkowskich, które przystąpiły do UE od 2004 r.

Video:

TV Trwam News/RIRM

 

drukuj