PAP/Jakub Kamiński

Min. Ziobro ws. uniewinnienia T. Komendy: Decyzja SN pokazuje, że błędy wymiaru sprawiedliwości mogą być korygowane

Decyzja Sądu Najwyższego o uniewinnieniu Tomasza Komendy pokazuje, że błędy wymiaru sprawiedliwości mogą być korygowane – podkreślił minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro. Szef resortu dodał, że choć Tomaszowi Komendzie nikt nie zwróci utraconych lat i cierpienia, to jest to dla niego chwila przywrócenia godności i promyk nadziei na przyszłość.

Mężczyzna spędził w więzieniu 18 lat. W 2004 r. został prawomocnie skazany na 25 lat więzienia za zabójstwo i zgwałcenie 15-latki. Dziś – na niejawnym posiedzeniu – Sąd Najwyższy rozpoznał wniosek prokuratury o wznowienie postępowania wobec Tomasza Komendy. Śledczy zgromadzili dowody na to, że nie popełnił on zbrodni, za którą został skazany. Sąd podzielił argumentację w tej sprawie. Decyzja zapadła po przedstawieniu nowych dowodów ws. Tomasza Komendy. Jego pełnomocnik zapowiedział, że będą się domagać co najmniej 10 mln zł odszkodowania.

Do sprawy na konferencji prasowej odniósł się minister Zbigniew Ziobro.

Chciałem przede wszystkim wyrazić przekonanie, że tych utraconych lat, tego cierpienia, jakiego doznał niewinny człowiek, skazany niesłusznie za niepopełnione straszne przestępstwo, nikt jemu nie wróci, ale przynajmniej ta chwila przywrócenia godności niesie ze sobą promyk nadziei na przyszłość dla tego człowieka i dla jego najbliższych zmiany życia i wizerunku jego osoby, ale też pokazuje, że błędy wymiaru sprawiedliwości mogą być korygowane i zawsze, kiedy tego rodzaju sytuacje dotrą do mojej wiadomości, będę zlecał – tak jak w tym wypadku – postępowania celem ustalenia, czy nie doszło do pomyłki sądowej, czy ktoś nie ucierpiał – zaznaczył Prokurator Generalny.

Tomasza Komendę skazano prawomocnie za zabójstwo, do którego doszło 31 grudnia 1996 r. Odsiadywał on wyrok 25 lat więzienia w Zakładzie Karnym w Strzelinie. W marcu został przez sąd penitencjarny przy Sądzie Okręgowym we Wrocławiu warunkowo zwolniony z odbywania kary i wyszedł na wolność po 18 latach pozbawienia wolności.

Śledztwo dot. funkcjonariuszy publicznych prowadzących postępowanie dotyczące zabójstwa i zgwałcenia Małgorzaty K. prowadzi Prokuratura Okręgowa w Łodzi.

RIRM

drukuj