PAP/Tomasz Gzell

Paweł Graś stanął przed komisją ds. wyłudzeń VAT

Wiedza o procederze wyłudzeń podatku VAT była powszechna – mówił przed komisją Paweł Graś, bliski współpracownik premiera Donalda Tuska. Nagrania, na których świadek mówi, że wyłudzenia podatku VAT były lepszym biznesem niż handel narkotykami – nazywa rozmowami prywatnymi.  

Paweł Graś, rzecznik rządu Donalda Tuska w latach 2009–2014, po objęciu przez byłego premiera stanowiska szefa Rady Europejskiej także przeprowadził się do Brukseli. O byłym rzeczniku głośnio zrobiło się ponownie w ubiegłym roku za sprawą nagrania z restauracji „Sowa & Przyjaciele”.

– Absolutnie nie opłaca się już produkcja narkotyków, tylko VAT – mówił w nagranym materiale Paweł Graś.

To nie były słowa osoby niezorientowanej w sprawach przestępczości gospodarczej – zauważył ekonomista Artur Beń.

– Osoba, która wypowiadała te słowa, miała wiedzę, jakie są możliwości obrotu narkotykami, a jaka jest skala wyłudzeń VAT – wskazał ekspert.

W czwartek przed komisją śledczą Paweł Graś nie zamierzał tłumaczyć się z nagranych w restauracji rozmów.

– Ta opinia jest opinią prywatną, wygłoszoną na prywatnym spotkaniu, to nie jest stanowisko rządu – powiedział były sekretarz stanu w KPRM i rzecznik premiera Donalda Tuska.

Kazimierza Smolińskiego z komisji nurtowało, skąd Paweł Graś nabył wiedzę o funkcjonowaniu karuzel VAT-owskich.

– Ta wiedza była dostępna albo środowiskom przestępczym – zakładam, że świadek nie maił dostępu do tego środowiska – albo służbom – zaznaczył.

Paweł Graś przekonywał, że była to wiedza ogólnopowszechna. Już na początku przesłuchania stwierdził, że jego zeznania niewiele wniosą do prac komisji. Rzeczywiście, w czasie 3 godzin często padało sformułowanie: „nie pamiętam”. Przewodniczący komisji Marcin Horała wskazał na jeden z fragmentów nagranej wypowiedzi.

– Świadek stwierdza właśnie: alternatywą dla nękania, dla szukania za wszelką cenę, jest podniesienie podatku albo czegoś – mówił Marcin Horała.

Jak dodał, potem rząd PO-PSL podejmował decyzje, takie jak podniesienie wieku emerytalnego, zabranie pieniędzy z OFE i podniesienie stawki VAT. Przewodniczący nie uzyskał odpowiedzi na pytanie, czy wówczas było rozważane uszczelnienie systemu podatkowego.

– Nie pamiętam mojego uczestnictwa w takich rozmowach, ani w takich rozmowach, gdzie tego typu problemy były dyskutowane – odpowiedział bliski współpracownik Donalda Tuska.

Paweł Graś swoimi opiniami o podatkach nie dzielił się z ówczesnym premierem Donaldem Tuskiem.

– Te wiadomości, które miał o mechanizmie wyłudzeń, zachowywał w cichości jego serca, to były jego prywatne opinie, z którymi nigdy się nie dzielił. No cóż, każdy może ocenić wiarygodność tych zeznań – oświadczył Marcin Horała.

Paweł Graś zauważył, że proceder wyłudzeń podatkowych był znany co najmniej od wejścia Polski do UE. Nie był jednak w stanie powiedzieć, czy interesował się doniesieniami medialnym na ten temat.

– Każda instytucja ma w swoich ramach biuro prasowe, które jest odpowiedzialne za śledzenie materiałów – odpowiedział świadek.

Paweł Graś zaznaczył, że nie uczestniczył w pracach nad reformą służb specjalnych, które miały odebrać Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego możliwość badania spraw gospodarczych. Komisja musi odpowiedzieć na pytanie, dlaczego rząd PO-PSL zwlekał z wprowadzeniem uszczelnienia ściągalności podatkowej.

– Widać, że te rozwiązania były gotowe, tylko oni z wielu względów nie chcieli ich wprowadzić. Tutaj pytanie: Jakie to są względy, dlaczego mimo wiedzy, mimo możliwości – pełnia władzy była w rękach rządu PO-PSL i prezydenta Komorowskiego – te rozwiązania nie zostały wprowadzone? – pytał dr Grzegorz Piątkowski, politolog.

Kluczowe dla komisji VAT będą zeznania byłego premiera Donalda Tuska.

TV Trwam News/RIRM

drukuj