fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

Ostatnia przedwyborcza debata za nami

„Jestem człowiekiem stabilnym, słucham, co mówią do mnie rodacy. Wierzę, że wybierzecie państwo dobrą zmianę” – powiedział Andrzej Duda w przesłaniu kończącym wczorajszą debatę telewizyjną.

Kandydat PiS na prezydenta oraz ubiegający się o reelekcję prezydent Bronisław Komorowski odpowiadali na antenie TVN-u na pytania dotyczące polityki krajowej, gospodarczej i społecznej oraz polskiej polityki zagranicznej.

Wśród wielu zagadnień znalazła się m.in kwestia ratyfikowania tzw. konwencji przemocowej.

Bronisław Komorowski  mówił, że Polska nie może być krajem obojętnym na przemoc. Jest się albo po stronie ofiar, albo po stronie obojętnych – dodał

Ta konwencja jest antyrodzinna, nakazuje zwalczać tradycję – ripostował Andrzej Duda.

– Powinien się pan uderzyć w piersi, bo rządzicie w Polsce od ośmiu lat – pan i pana partia. Przemoc domowa – jak sam pan mówi – wzrasta. Mamy 100 tys. przypadków. Co robicie, żeby ją ograniczyć? W polskich przepisach są dziś dobre rozwiązania. Należałoby tylko w odpowiedni sposób je egzekwować. Szkoda, że podejmuje pan takie decyzje pod publiczkę polityczną. Trzeba jasno powiedzieć: ta ustawa jest antyrodzinna. Zawiera w sobie rozwiązania podkopujące nasze podstawowe wartości – nakazuje zwalczać rodzinę. Nakazuje zwalczać tradycję, zwyczaj. Ja się z tym nie godzę i Polacy także nie godzą się z tym, żeby ich obyczaje były zwalczane – mówił Andrzej Duda.

Socjolog, prof. Andrzej Zybertowicz ocenia, że debata pokazała, jaki potencjał posiada Andrzej Duda.

– W ciągu kilku miesięcy kampanii wyborczej nauczył się więcej, niż Bronisław Komorowski przez kilkanaście lat siedzenia w elicie III RP. Jest to dla mnie bardzo dobra informacja. Pokazuje ona, że gdy Andrzej Duda zostanie prezydentem, bardzo szybko nauczy się funkcjonowania na arenie międzynarodowej. Nie będzie w zagranicznych parlamentach wchodził na krzesła, będzie dobierał ludzi kompetentnych i będzie w stanie zadbać o interes Polski w taki sposób, że nasi rodzący za granicą nie będą wstydzili się swojego kraju – podkreślił prof. Andrzej Zybertowicz.

Wczorajsza debata była drugą i ostatnią przed wyborami, ponieważ prezydent Bronisław Komorowski nie przyjął propozycji Pawła Kukiza. Muzyk chciał zorganizować swoją debatę dziś. Scenariusz i wszystkie warunki spotkania zaakceptował natomiast sztab Andrzeja Dudy.

 

 

RIRM/TV Trwam News

drukuj