fot. flickr.com

NIK surowo o działaniach rządu dot. zmian w OFE

W dorocznej analizie z wykonania budżetu państwa, szef Najwyższej Izby Kontroli Krzysztof Kwiatkowski ma wskazać, że obniżenie długu publicznego pod koniec ubiegłego roku to jednorazowy efekt zmian w systemie emerytalnym informuje dzisiejsza prasa.

Bez zmian, dług publiczny wzrósłby o ponad 74 mld zł – podkreślono w dokumencie, na którym swoje wystąpienie oprze Kwiatkowski.

NIK potwierdza tezy ekonomistów opozycji, że zabieg rządu Donalda Tuska był obliczony bardziej na krótkotrwały efekt niż dbałość o przyszłych emerytów.

Ocena Izby jest zgodna z rzeczywistością – tak doniesienia prasy komentuje ekonomista – europoseł PiS Zbigniew Kuźmiuk.

– Zdawaliśmy sobie sprawę wtedy, kiedy ta operacja z otwartymi funduszami emerytalnymi była realizowana, że jest ona robiona nie dlatego, żeby poprawić sytuację przyszłych emerytów, ale dlatego, że dług publiczny szybkimi krokami zbliżał się do konstytucyjnej granicy 60 proc. Tylko dzięki tej operacji zmniejszono – w prawdzie na papierze, ale taki jest sposób liczenia – o 8 punktów procentowych dług publiczny w relacji do PKB i te wskaźniki się bardzo wyraźnie poprawiły. Jednak ponieważ deficyt budżetowy w dalszym ciągu jest wysoki, a deficyt sektora finansów publicznych jeszcze wyższy, to w oczywisty sposób dług przerasta, to ocena jest jak najbardziej zgodna z rzeczywistością – tłumaczy ekonomista.

Doroczne wystąpienie prezesa NIK zaplanowane jest na najbliższym posiedzeniu Sejmu, które odbędzie się w przyszłym tygodniu.

RIRM

drukuj