fot. PAP/Tomasz Waszczuk

Morąg: Akcja saperów zakończona, ludzie wracają do domów

Saperzy wydobyli z ziemi wszystkie pociski z czasów II wojny światowej, znalezione na terenie jednostki wojskowej w Morągu, i wywieźli je. Mieszkańcy, których ewakuowano rano, mogą już wrócić do domów – poinformował PAP wiceburmistrz Morąga Leszek Biernacki.

Zakończenie akcji wydobywania pocisków z ziemi i ich wywiezienie obwieścił w Morągu sygnał syren alarmowych.

„To znak, że mieszkańcy mogą wracać do domów” – powiedział wiceburmistrz Morąga Leszek Biernacki.

Dodał, że akcja zakończyła się około pół godziny wcześniej niż planowano. Wcześniej sądzono, że praca saperów potrwa co najmniej do godz. 13.00.

Leszek Biernacki dodał, że z ziemi „wydobyto dużo mniej pocisków, niż się spodziewano”. Ich liczba nie przekroczyła 20. Wcześniej sądzono, że w ziemi może być ukrytych nawet 30 lub więcej bomb, z których każda waży 107 kg.

Dziś rano w Morągu ewakuowano 6 tys. osób mieszkających w promieniu 1,5 km od jednostki wojskowej. Na terenie koszar w czwartek po południu znaleziono bomby z czasów II wojny światowej. Sądzono, że to skład amunicji, dlatego zakładano, że pocisków może być dużo więcej, niż było widać. Wśród ewakuowanych byli pacjenci morąskiego szpitala i osoby obłożnie chore – polowe szpitale zorganizowano w salach gimnastycznych szkół.

Wszystkie wydobyte w Morągu pociski są teraz przewożone na poligon do Orzysza i tam będą zdetonowane.

Od czasu odkrycia, tj. od czwartku, znalezisko zabezpieczali saperzy z Lidzbarka Warmińskiego.

PAP/RIRM

drukuj