fot. PAP/Paweł Supernak

Min. Błaszczak zostaje na stanowisku

Szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji  Mariusz Błaszczak pozostanie na stanowisku. Tak zdecydował Sejm podczas dzisiejszego posiedzenia.

Wcześniej premier Beata Szydło broniła swojego ministra. Odbudowa powagi resortu i sprawności podległych MSWiA służb oraz bezpieczeństwa Polaków po nieudolnych rządach PO–PSL jest trudna, ale minister Błaszczak sobie radzi – podkreśliła.

W Sejmie odbyła się debata nad wnioskiem o odwołanie ministra spraw wewnętrznych i administracji. Wniosek złożyła Platforma Obywatelska. Parlamentarzyści tej partii podkreślają, że Mariusz Błaszczak ponosi odpowiedzialność „za karygodne rzeczy, jakie dzieją się w polskiej policji”.

Premier Beata Szydło podkreśliła, że ten wniosek totalnej opozycji jest sposobem na zaznaczenie swojej obecności w przestrzeni publicznej.

Prezes Rady Ministrów zwróciła także uwagę na pewną prawidłowość, jaką kieruje się opozycja składając wnioski o wotum nieufności. Najczęściej – jak dodała – dotyczą one ministrów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo.

W czyim imieniu to robicie? Dlaczego rozmowy o bezpieczeństwie polskich obywateli i bezpieczeństwie Polski wywołują u was taką agresję i histerię? Dlaczego zawsze wtedy, kiedy rozmawiamy o tym, co trzeba zrobić, by Polacy czuli się bezpieczni, co trzeba zrobić, by wprowadzić zmiany w służbach – również w policji – w tych służbach, w których przez osiem lat rządziliście – zawsze rodzi się u nas agresja i wściekłość? Dlaczego uderzacie w bezpieczeństwo polskich obywateli? – pytała Beata Szydło.

Szef MSWiA Mariusz Błaszczak to nie jedyny minister, którego odwołania domaga się część opozycji. W Sejmie leży również wniosek o wotum nieufności wobec ministra rolnictwa Krzysztofa Jurgiela. Jego odwołania domagają się ludowcy.

Sejm wyraża wotum nieufności większością głosów ustawowej liczby posłów – czyli musi za tym opowiedzieć się minimum 231 posłów.

RIRM

drukuj