fot. Mateusz Marek/Nasz Dziennik

M. Suski o wotum nieufności: obronimy rząd Morawieckiego; „Złodzieje” nie wrócą do władzy

Obronimy rząd Mateusza Morawieckiego i nadal będziemy pracować dla Polski i Polaków – zadeklarował we wtorek szef gabinetu politycznego premiera Marek Suski, odnosząc się do wniosku PO o konstruktywne wotum nieufności wobec rządu. Podkreślił, że „złodzieje i oszuści nie wrócą do władzy”.

Szef klubu PO Sławomir Neumann poinformował 23 listopada, że PO złożyła w Sejmie wniosek o konstruktywne wotum nieufności wobec rządu.

„Mamy wyraźnie do czynienia z próbą zamiatania pod dywan PiS-owskich afer, a na czele tego rządu stoi Mateusz Morawiecki” – podkreślił Sławomir Neumann.

Marek Suski powiedział w TVP1, że opozycja – odkąd PiS wygrał wybory i kiedy jeszcze nie był zaprzysiężony rząd – to już mówiła że rząd PiS trzeba odwołać.

„Oni próbują wszystkiego, żeby nie wyszły na jaw ich brudne sprawki. Są stawiane zarzuty. Są setki osób, które mają prawomocne wyroki za te wszystkie oszustwa, które się działy za czasów rządów Platformy. A odzyskane miliardy od złodziei VAT-owskich, to jest realny sukces rządu, za który można było sfinansować różne programy społeczne” – podkreślił Marek Suski.

Zwrócił uwagę, że ponad 50 mld zł zostało przeznaczonych m.in. na wsparcie dzieci.

„Zabraliśmy złodziejom, daliśmy dzieciom. Mówię tutaj o programie 500 plus” – dodał.

Wnioskiem PO o konstruktywne wotum nieufności wobec rządu Sejm ma zająć się na rozpoczynającym się w środę posiedzeniu.

Poprzedni wniosek o konstruktywne wotum nieufności wobec rządu PiS (wówczas premier Beaty Szydło) Sejm odrzucił 7 grudnia zeszłego roku. Kilka godzin później na posiedzeniu Komitetu Politycznego PiS, Szydło złożyła rezygnację z funkcji premiera.

Zgodnie z konstytucją Sejm wyraża Radzie Ministrów wotum nieufności większością ustawowej liczby posłów (co najmniej 231) na wniosek zgłoszony przez co najmniej 46 posłów i wskazujący imiennie kandydata na premiera. Głosowanie nad wnioskiem odbywa się nie wcześniej niż po upływie siedmiu dni od jego złożenia.

PAP/RIRM

drukuj