fot. PAP/Radek Pietruszka

„Konserwatywny” budżet PiS-u

W dalszym ciągu mamy do czynienia ze spadkiem przeciętnego poziomu cen w gospodarce. Z tzw. szybkiego szacunku GUS-u wynika, że deflacja w grudniu u.br. wyniosła 0,5 proc. licząc rok do roku. W stosunku do poprzedniego miesiąca ceny spadły o 0,2 proc. Deflacja w listopadzie wyniosła 0,6 proc.

Jerzy Bielewicz, prezes stowarzyszenia. „Przejrzysty Rynek” mówi, że nic nie wskazuje, na to, żeby ten trend się zmienił. Rząd w budżecie zapisał jednak inflację na poziomie 1,7 proc.

Ekspert zapewnia jednak, że rząd Prawa i Sprawiedliwości przygotował „konserwatywny” budżet.

Nadal mamy do czynienia z deflacją. Należałoby założyć, że w przyszłym roku światowa gospodarka może wejść w recesję ogólnoświatową, czego nie doświadczyła nawet w 2008 i 2009 roku. Założenia budżetu, nawet gdyby założenie inflacji okazało się nazbyt optymistyczne to inne założenia są na tyle konserwatywne, że budżet domyka się finansowo – oznajmił Jerzy Bilewicz.

Za deflacją w głównej mierze odpowiada taniejąca ropa. Wszystko wskazuje na to, że ten trend utrzyma się jeszcze przez jakiś czas.

RIRM

drukuj