fot. sxc.hu

Kończy się koszmar rodziny Olejarz z Pruchnika

Kończy się półroczny koszmar rodziny Olejarz z Pruchnika. Na początku roku ośmioro dzieci trafiło do ośrodków opiekuńczych z powodu biedy.

W ubiegłym tygodniu sąd uznał, że warunki materialne rodziny znacznie się poprawiły, w związku z czym w tym tygodniu sześcioro dzieci powróciło do domu. Najmłodsza Julka nadal przebywa w rodzinie zastępczej w Jarosławiu ze względu na trwającą rehabilitację.

W pomoc rodzinie zaangażowali się mieszkańcy Pruchnika, Fundacja Pro-Prawo do Życia, Instytut Ordo Iuris, który zapewnił pomoc prawną. Natomiast przedstawiciele kancelarii prezydenta Andrzeja Dudy, pomogli ojcu dzieci w znalezieniu pracy.

Cieszymy się, że ta wielodzietna rodzina znów może być razem – powiedział Jacek Kotula z Fundacji Pro-Prawo do Życia na Podkarpaciu.

– Udało się praktycznie całe mieszkanie zmienić, wyposażyć w nowe meble, podłogi, lodówki, kuchenki gazowe, sztućce, talerze, ubrania, szafy. Dzieci wróciły więc do niemalże nowego mieszkania, a od poniedziałku Urząd Gminy zobowiązał się do remontu – adaptacji  werandy na łazienkę. Cieszymy się, że po półrocznej przerwie te dzieci wróciły i są razem, ale najmłodsza dwuletnia Julka nadal przebywa w rodzinie zastępczej w Jarosławiu. Sąd powiedział, że będzie tam przebywać ponieważ przechodzi jeszcze rehabilitację, oraz, że nie ma jeszcze łazienki. Jak już będzie gotowa sąd rozpatrzy powrót najmłodszego dziecka do rodziców – wyjaśnił Jacek Kotula.

W lipcu najstarsza córka ukończyła osiemnasty rok życia i natychmiast wróciła do rodzinnego domu. Choć mogła zostać w domu dziecka, to nie skorzystała z tej możliwości. Miesięczne utrzymanie dziecka w takiej placówce to koszt około 3,5 tys. zł. Zatem Skarb Państwa wydał ponad 100 tys. zł.

RIRM

drukuj