fot. Marek Borawski/Nasz Dziennik

Komisja Infrastruktury zajmie się kwestią elektrowni wiatrowych

Sejmowa Komisja Infrastruktury zajmie się dziś poselskim projektem ustawy, która ma na celu uregulowanie inwestycji w elektrownie wiatrowe.

W posiedzeniu wezmą udział przedstawiciele inwestorów, stowarzyszeń przeciwnych budowie farm wiatrowych, a także poszkodowani.

Komisja zapozna się ze stanowiskiem podkomisji, która zajmowała się projektem PiS-u.   Zakłada on, że minimalna odległość wiatraka od zabudowań nie będzie mogła być mniejsza niż dziesięciokrotność wysokości konstrukcji.

Poseł Bogdan Rzońca, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Infrastruktury podkreśla, że farmy wiatrowe są potrzebne, ale muszą być lokalizowane w miejscach bezpiecznych.

– Braliśmy różne przykłady ich lokalizacji, np. w Bawarii odległość sztywna wynosi 2 km, w Szkocji podobnie. Są państwa, gdzie tę odległość wyznaczono na 500 m, na 1000 m. Sądzę, że to też jest jeszcze pole do dyskusji, pole do manewru. Mamy wśród różnych opinii, wśród różnych wniosków strony inwestorskiej propozycje, żeby zmniejszyć tę odległość. Zobaczymy, jak posłowie się do tego odniosą, jak eksperci się do tego odniosą. Piłka jest w grze. Nic nie jest przesądzone, aczkolwiek na pewno mamy na względzie w pierwszej kolejności dobro ludzi, ich zdrowie – mówi poseł Bogdan Rzońca.

W Polsce funkcjonuje ponad 500 stowarzyszeń, które powstały po tym, jak społeczność lokalna najczęściej nie zgadzała się na budowę wiatraków koło ich domów.

Wskazują, że wiatraki w bliskiej odległości zabudowań mieszkalnych obniżają wartość nieruchomości, a także niekorzystnie wpływają na zdrowie ludzi.

 

 

RIRM/TV Trwam News

drukuj