fot. PAP/EPA

Komisja Europejska dała Polsce czas do poniedziałku

Dziś upływa termin, jaki Komisja Europejska dała polskiemu rządowi na podjęcie działań zmierzających do usunięcia zastrzeżeń dotyczących Trybunału Konstytucyjnego. Bruksela ostrzegła, że jeśli do tego czasu nie zostaną spełnione jej postulaty, to przyjmie dziś opinię na temat praworządności w Polsce.

Europoseł Marek Jurek mówił na antenie TV Trwam, że spodziewa się, że Komisja Europejska będzie chciała pokazać swoją siłę.

– Zapewne będzie jakaś demonstracja siły – taka rewanżystowska. Ona już jest trochę uprzedzona przez to, że Verhofstadt dał taki mocny, agresywny głos wobec Polski. On napisał na facebook-u, a właściwie to jest taka teza, że Polska już wypada z Unii Europejskiej; że jest atak na Polskę; że my nie rozumiemy wartości Unii Europejskiej itd. A. Verhofstadt, chociaż nie jest członkiem władz Unii Europejskiej, tylko przewodniczącym klubu liberałów w Parlamencie Europejskim, jest niezwykle wpływowym politykiem – wskazywał Marek Jurek.

Do tekstu opinii Komisji Europejskiej dotarł w piątek jeden z dzienników. Bruksela uzależnia w niej dalsze postępowania od tego, jakie propozycje w ciągu 14 dni przedstawi rząd.

Tego samego dnia premier Beata Szydło mówiła w Sejmie, że rząd nigdy nie będzie ulegał żadnemu ultimatum, tylko woli obywateli.

Posłowie przyjęli z kolei uchwałę ws. obrony suwerenności Rzeczypospolitej i praw jej obywateli. Wzywają w niej rząd do ,,przeciwstawienia się wszelkim działaniom przeciwko suwerenności państwa”.

RIRM

drukuj