fot. PAP/EPA

KE ogłosi strategię ws. budowy unii energetycznej

Pod koniec lutego Komisja Europejska ma ogłosić strategię w sprawie budowy unii energetycznej. W marcu jej założeniami zajmie się też Rada Europejska.

Koncepcja unii ma być odpowiedzią UE na możliwość zakłócenia dostaw energii. Według ekspertów – wspólne zakupy gazu wydają się mało prawdopodobne.

Po spotkaniu premier Ewy Kopacz z wiceszefem KE, komisarzem ds. unii energetycznej, poinformowano, że są oni zgodni co do najważniejszych aspektów unii.

Cały projekt unii energetycznej jest zagraniem PR-owskim, bez korzyści dla Polski – ocenił Janusz Kowalski, ekspert ds. bezpieczeństwa energetycznego. Dodał, że działania polskiego rządu wzmacniają pozycję Gazpromu. Polski rząd nie realizuje inwestycji strategicznych dla bezpieczeństwa energetycznego kraju.

– Gdzie jest i kiedy zostanie uruchomiony terminal do odbioru gazu skroplonego w Świnoujściu? Mamy informację dotyczącą wycofania się amerykańskiego giganta Chevro’u z projektu poszukiwania gazu łupkowego. Jak sprawa z rozwojem tego sektora w Polsce? 7-8 lat zmarnowanych. W 100 procentach, cały czas jesteśmy uzależnieni od rosyjskich dostaw. Brak połączenia Baltic Pipe z Danią. Mamy projekty zamykania polskich kopalń, zadłużania ich i braku nadzoru. Nie jest prowadzona w żaden sposób polityka wzmacniania sektora węglowego. Ta unia energetyczna jest jedną wielką PR-ową fikcją. Polska nie ma żadnego interesu, aby w czymś takim uczestniczyć – powiedział Janusz Kowalski.  

Koncepcja unii energetycznej ma być oparta na pięciu filarach: bezpieczeństwie dostaw w oparciu o zasady solidarności, konkurencyjnym rynku wewnętrznym energii, obniżeniu popytu na energię, dekarbonizacji koszyka energetycznego w UE oraz badaniach i rozwoju.

RIRM

drukuj