fot. R. Sobkowicz/Nasz Dziennik

Głosowanie ws. Trybunału Stanu dla Zbigniewa Ziobry

Sejm zdecyduje dziś w głosowaniu o losach wniosku w sprawie postawienia byłego ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry przed Trybunałem Stanu.

Podczas wczorajszej debaty PO, PSL i SLD opowiedziały się za poparciem wniosku. Przeciw były PiS i Zjednoczona Prawica.

Sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej uznała za zasadne 6 z 8 zarzutów stawianych Ziobrze we wniosku. Dotyczą one m.in. przekroczenia uprawnień i nieuprawnionego nacisku Ziobry na prokuratorów oraz złamania prawa przy kierowaniu dwoma rządowymi zespołami powołanymi do zwalczania przestępczości.

Poseł PiS-u Kazimierz Smoliński przedstawiając stanowisko klubu ocenił, że w prowadzonej sprawie zostały złamane podstawowe zasady pracy Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej.

– Komisja powinna dążyć do ustalenia prawdy obiektywnej, wykorzystując wszystkie możliwe instrumenty prawne i faktyczne. Niestety, z przebiegu praw komisji składamy – jako klub parlamentarny – jeden podstawowy wniosek: została postawiona teza polityczna, aby byłego przeciwnika politycznego napiętnować, pozostawić przed Trybunałem Stanu i okrzyknąć go przestępcą.  Z żadnych zeznań świadków ani dokumentów nie wynikało, że działalność Zbigniewa Ziobry wobec Barbary Blidy, Janusza Kaczmarka, Jaromira Netzela, Konrada Kornatowskiego, Ryszarda Krauze były inspirowane bieżącym interesem politycznym oraz były prowadzone w celu uniemożliwienia działalności politycznej i zawodowej przeciwników politycznych partii Prawo i Sprawiedliwość – powiedział poseł Smoliński.

Poseł Arkadiusz Mularczyk ze Zjednoczonej Prawicy mówił z kolei, że wniosek o postawienie byłego ministra sprawiedliwości przed Trybunałem Stanu „to szopka i hucpa polityczna”.

– Przez 8 lat – mając do dyspozycji wszelkie służby, instytucje, organy, prokuratury, podsłuchy legalne czy nie legalne – nie potrafiliście postawić Zbigniewa Ziobrę przed sądem. Dwa i pół roku temu ktoś pomyślałby sobie tak – trzeba użyć innych instrumentów, więc wyciągnijmy Trybunał Stanu. Wymyślono wniosek o Trybunał Sanu i ta sprawa przed komisją trwała dwa i pół roku. Poszedł sygnał z Kancelarii Premiera do pana posła Kropiwnickiego – sprawę kończymy, dopychamy kolanem, odwalamy świadków i idziemy do przodu. Mamy kompromitację, bo dziś debatujemy nad wnioskiem, który jest kompletnie nieprzygotowany, co więcej – nie ma żadnego oparcia w dowodach – zwraca uwagę poseł Mularczyk.

PO złożyła wnioski o postawienie Zbigniewa Ziobry oraz Jarosława Kaczyńskiego przed Trybunałem Stanu w 2012 roku. Decyzja o postawieniu członka Rady Ministrów przed Trybunałem Stanu zapada, jeśli zagłosuje za nią co najmniej 3/5 posłów.

RIRM

drukuj