fot. twitter.com/KancelariaSejmu

Emeryci i renciści od marca 2019 roku dostaną wyższe świadczenia

Najniższe emerytury oraz renty wzrosną do 1100 zł. Wszystkie pozostałe świadczenia będą wyższe o co najmniej 70 zł – taka decyzja zapadła na posiedzeniu rządu. Teraz projekt zmian trafi do Sejmu.

Projekt waloryzacji rent i emerytur powstał w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Dzisiaj trafił pod obrady rządu.

– Proponowana waloryzacja na 2019 rok proponuje wzrost minimalnej emerytury do wysokości 1100 zł – wskazała minister Elżbieta Rafalska.

Dodała, że obecnie te świadczenia wynoszą 1029,80 zł. Z kolei najniższa renta z tytułu częściowej niezdolności do pracy wzrośnie z 772,35 zł do 825 zł. Wszystkie pozostałe renty i emerytury będą wyższe o co najmniej 70 zł.

– Obecna zasada waloryzacji wpływa w większym stopniu na podniesienie przynajmniej relatywnie emerytur osób najniżej uposażonych – wyjaśniał ekonomista dr Tomasz Kopyściański.

Wynika to z tego, że rząd najniższe świadczenia podniósł o konkretną kwotę, a nie wskaźnik procentowy, którego najbiedniejsi by nie odczuli.

– Gdyby minimalna emerytura wzrosła wskaźnikiem 103,26, to byłoby to trzydzieści parę złotych, a tak naprawdę to świadczenie wzrasta o 6,8 proc., czyli dwukrotnie wyżej niż ta waloryzacja inflacyjna – tłumaczyła minister rodziny, pracy i polityki społecznej.

Cel waloryzacji jest bardzo jasny – mówił ekonomista Conrad Gadomski.

– To jest ta podwyżka, która ma zrekompensować świadczeniobiorcom – emerytom i rencistom – fakt tego, że pieniądz traci na wartości. Odczuwamy to w ten sposób, że wszelkie towary drożeją – wskazał Conrad Gadomski.

Podwyżka najniższych świadczeń o co najmniej 70 zł nie satysfakcjonuje PO–KO.

– Wydaje się, że dzisiaj w czasie prosperity, w czasie świetnej koniunktury gospodarczej, o której premier Mateusz Morawiecki opowiada na każdym kroku, wypadałoby waloryzować te emerytury emerytom wyżej – stwierdziła Izabela Leszczyna.

Z kolei PSL przypomina o swoim projekcie przewidującym likwidację opodatkowania rent i emerytur.

– To byłoby takie wyrównanie tego, co emeryci do tej pory stracili. Emeryci płacili do tej pory podatki, opłaty, a w tej chwili im na leki nie starcza – mówił Mieczysław Kasprzak z PSL.

Obywatelski projekt w tej sprawie trafił do Sejmu. Rozwiązanie pozytywnie ocenia poseł Mirosław Suchoń z Nowoczesnej, jednak najprawdopodobniej nie poprze go większość parlamentarna.

– Tutaj mamy do czynienia z taką ucieczką od rozmowy o prawdziwej waloryzacji, ponieważ (…) niemal 20 proc. spowodowałoby znaczący wzrost tych emerytur – powiedział Mirosław Suchoń.

To nie rozwiąże problemu. Potrzebny jest jednolity system waloryzacji rent i emerytur, który będzie niezależny od politycznych decyzji – mówił rzecznik „Solidarności” Marek Lewandowski. Związek postuluje też o podniesienie kwoty wolnej od podatku.

– Ważniejszym narzędziem podnoszenia najniższych emerytur jest podniesienie kwoty wolnej od podatku dla wszystkich, a nie tylko dla części społeczeństwa – stwierdził Marek Lewandowski.

Kluczowe jest jednak to, aby każdy sam dbał też o swoją przyszłość na emeryturze.

– Aby zatem przyszli emeryci mogli myśleć o satysfakcjonujących dla siebie świadczeniach, muszą o swojej emeryturze we własnym zakresie myśleć już teraz, dokonując oszczędności, akumulowania środków na przyszłe lata – zaznaczył dr Tomasz Kopyściański.

Wyższe świadczenia emeryci i renciści dostaną od marca 2019 roku.

TV Trwam News/RIRM

drukuj