fot. Jens Stoltenberg

Dziś spotkanie Rady NATO – Rosja

Główne tematy rozmów to m.in. incydenty na Bałtyku z udziałem rosyjskich samolotów oraz kryzys na Ukrainie.

Celem spotkania Rady jest wymiana poglądów, zwiększenie przejrzystości i przewidywalności działań. Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg powiedział, że spodziewa się od Rosjan opinii nt. planów wzmocnienia wspólnej obrony Sojuszu. Zakłada to zwiększenie obecności wojskowej we wschodnioeuropejskich krajach członkowskich NATO. „Fakt, że zwołujemy Radę NATO-Rosja nie oznacza, że wracamy do normalnych relacji” – zastrzegł Stoltenberg.

Zachowanie Rosji – incydenty na Bałtyku – ma pokazać USA, że nie powinny się pojawiać w strefie, którą Rosja uważa za własną – powiedział prof. Romuald Szeremietiew, były wiceszef MON.

– Jest taka teza, którą Rosja cały czas forsuje, że NATO ma zamiary agresywne w stosunku do Federacji Rosyjskiej przesuwając swoje bazy coraz bliżej granic. Pamiętamy, jakie zdenerwowanie wywołało w Rosji stanowisko Gruzji, która chciała wstąpić do NATO i czyniła w tym zakresie działania. Skończyło się to wiadomo czym – inwazją. To jest pewna demonstracja: to jest moje i nie wolno ci tu wchodzić – powiedział prof. Romuald Szeremietiew.     

Rada NATO-Rosja powstała w 2002 r. na mocy ustaleń zawartych w tzw. Deklaracji Rzymskiej.

Po aneksji Krymu przez Rosję i rozpoczęciu działań militarnych na wschodzie Ukrainy w 2014 roku NATO zawiesiło cywilną i wojskową współpracę z Moskwą. Spotkania zdegradowano do rangi ambasadorów.

 

 

RIRM/TV Trwam News

drukuj