fot. wikipedia.org

Rosja zawiesza rozmowy ws. gazociągu Turecki Potok

Strona rosyjska zawiesza rozmowy z Turcją w sprawie budowy gazociągu Turecki Potok, którym rosyjski surowiec miał płynąć do Turcji oraz krajów Europy południowo-wschodniej – poinformował rosyjski minister energetyki Aleksandr Nowak.

Minister powołał się na wtorkowe rozporządzenie rządu Rosji o zawieszeniu współpracy gospodarczej i naukowo-technicznej z Turcją.

Nowak zapowiedział „zawieszenie rosyjsko-tureckich negocjacji w sprawie budowy gazociągu”, nie mówił jednak o rezygnacji z projektu. Agencja TASS zaznaczyła, że nie wypowiedział się też na temat przyszłości projektu elektrowni atomowej w Akkuyu w Turcji.

Szef Gazpromu Aleksiej Miller zasugerował wcześniej w czwartek, że władze tureckie powinny się zwrócić do Moskwy o kontynuację rozmów w sprawie budowy gazociągu. „Jeśli im zależy na tym projekcie, powinni wystosować odpowiedni wniosek. Jak dotąd nie wpłynęła żadna propozycja” – zaznaczył.

Porozumienie w sprawie budowy gazociągu Turkish Stream (Turecki Potok), który miał być alternatywą dla krytykowanego przez Komisję Europejską projektu South Stream, zostało osiągnięte w grudniu 2014 roku.

Zdaniem rosyjskiego dziennika „Kommiersant” Kreml w ostatniej chwili wycofał się z planów całkowitego zarzucenia rosyjsko-tureckich projektów energetycznych, takich jak budowa przez Rosję pierwszej tureckiej elektrowni atomowej (wartość projektu 19 mld euro) czy Tureckiego Potoku.

„Gazprom zdołał przeforsować ich zamrożenie na określony czas” – czytamy na portalu gazety w czwartek. „Rosyjski monopolista potrzebuje dwóch lat. Jeśli rezygnacja z tranzytu przez Ukrainę miałaby dać efekty w 2020 roku, konieczne będzie, aby jeszcze w 2018 roku rozpoczęła się budowa chociażby jednej z nitek Tureckiego Potoku” – podsumowuje dziennik.

PAP/RIRM

drukuj