fot. PAP/Jacek Turczyk

Członkowie komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji podsumowali swoją dotychczasową działalność

Około 700 milionów złotych – tyle wynosi wartość nieruchomości, które odzyskała komisja weryfikacyjna ds. warszawskiej reprywatyzacji. Jej członkowie podsumowali dzisiaj swoją dotychczasową działalność.

Ministrowie od początku czerwca 2017 r. badają zgodność z prawem decyzji administracyjnych w sprawie reprywatyzacji stołecznych nieruchomości. W tym czasie komisja odzyskała majątek wart kilkaset milionów złotych, przyznała także odszkodowania, a do aresztów trafili pierwsi tzw. czyściciele kamienic.

Wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki przedstawiał w liczbach pracę komisji.

– Mówiło się komisji jak powstawała, że jak w przeciągu roku uda się wyjaśnić sprawę trzech nieruchomości, to będzie dużo. Komisja weryfikacyjna w tym składzie w ciągu roku wszczęła 593 postępowania – czynności wstępne, 180 czynności sprawdzających, 56 postępowań rozpoznawczych i wydała 74 decyzje, w tym 36 w pierwszej instancji, 4 w drugiej instancji, 9 o umorzeniu postępowania, 6 o ustanowieniu zarządu i 19 o odszkodowaniu oraz zadośćuczynieniu. Można powiedzieć, że zrobiliśmy naprawdę ileśdziesiąć razy więcej, niż ktokolwiek się spodziewał – wskazał szef komisji.

Komisja weryfikacyjna wygrała także 71 spraw w sądach, a przegrała 35. W ocenie Patryka Jakiego, największym sukcesem okazało się wygranie sporu o miejsce komisji w polskim systemie prawnym. Chodzi o sprawę przed Naczelnym Sadem Administracyjnym.

Poseł Jan Mosiński, członek komisji, odniósł się z kolei do postawy Hanny Gronkiewicz-Waltz. Szefowa warszawskiego ratusza nie stawiła się do tej pory na żadnej rozprawie.

– Jakie miejsce (…) powinna zająć prezydent Warszawy? Powinna stać bezwzględnie po stronie prawdy, po stronie lokatorów. Tak się nie stało. Ile miesięcy czekała opinia publiczna, żeby prezydent m. st. Warszawy przyznała rację komisji weryfikacyjnej, że w warszawskim ratuszu działa grupa przestępcza? Ile czasu trzeba było, aby Hanna Gronkiewicz-Waltz przyjęła do wiadomości, że nasze działania tak de facto w wielu aspektach wyręczają Hannę Gronkiewicz-Waltz. Dotarliśmy do dokumentów, z których powstał ten ponury obraz złodziejstwa reprywatyzacyjnego. To były dokumenty, które do dyspozycji też miała prezydent Warszawy. Pytanie retoryczne – dlaczego tego nie robiła? – mówił Jan Mosiński.

Jednak to nie koniec prac komisji. Jak zaznaczył Sebastian Kaleta, „jest bardzo dużo nowych wątków – w mojej opinii – które są aferalne”. Prawnik zapowiedział, że komisja zamierza przesłuchać w najbliższych miesiącach kilkadziesiąt osób.

– Podsumowując miniony rok nie tylko „spinamy” swoją działalność. Pierwszy rok zakończyliśmy pokazując mechanizmy patologii, a przez najbliższe miesiące będziemy krok po kroku te mechanizmy sprawdzać w każdej poszczególnej sprawie. Jeżeli one będą się powtarzały, to sprawnie wydamy decyzje, aby przywrócić porządek prawny w Warszawie – zaznaczył Sebastian Kaleta.

Pierwsza rozprawa komisji weryfikacyjnej ds. warszawskiej reprywatyzacji ruszyła 26 czerwca 2017 r. i dotyczyła nieruchomości przy ul. Twardej 8 i 10.

RIRM

drukuj