fot. twitter.com/BIPolska

Będą zmiany w tzw. ustawie śmieciowej

Ministerstwo Środowiska pracuje nad zmianami w tzw. ustawie śmieciowej. Pojawi się m.in. zachęta do selektywnej zbiórki odpadów przez zwiększenie różnicy w opłacie za te posegregowane i nie. Nowe przepisy będą konsultowane z samorządami, a także z firmami zajmującymi się odbiorem i zagospodarowaniem odpadów.

Celem nowelizacji jest usprawnienie systemu gospodarowania odpadami komunalnymi w gminach i ograniczenie występujących nieprawidłowości. Jak wyjaśnił minister Henryk Kowalczyk, musimy sprostać coraz ostrzejszym normom europejskim. Dlatego resort chce zawrzeć takie rozwiązania, także finansowe, które zachęcą mieszkańców, by częściej segregowali śmieci. W ustawie ministerstwo chce wpisać różnicę, jaka ma występować między ceną za selektywną zbiórkę i za odpady zmieszane. Przykładowo, jeśli mieszkańcy za odpady segregowane płaciliby miesięcznie 10 zł, to w przypadku, jeśli by ich nie segregowali, taka opłata wynosiłaby 40 zł. Obecnie coraz więcej gmin wprowadza jednolite standardy selektywnego zbierania odpadów komunalnych, a to przyczynia się do zwiększenia jakości surowców kierowanych do recyklingu. Ma to związek z obowiązującym od ub. roku rozporządzeniem w tej sprawie.

Jednolity System Segregacji Odpadów opiera się o segregację odpadów podzieloną na cztery frakcje: papier, szkło, metale i tworzywa sztuczne oraz odpady ulegające biodegradacji, np. resztki jedzenia. Rozporządzenie zakłada jednak okresy przejściowe, m.in. ze względu na obowiązujące w gminach umowy na wywóz śmieci.

Nowe zasady segregacji samorządy będą wprowadzać w zależności od tego, kiedy zakończą się te umowy, ale nie później niż 30 czerwca 2021 r. Ponadto resort analizuje możliwość większego dofinansowania rynku recyklingu poprzez obowiązek wynikający ze zwiększonej odpowiedzialności producenta.

TV Trwam News/RIRM

drukuj