fot. R. Sobkowicz/Nasz Dziennik

B. Kownacki o artykule „Frankfurter Allgemeine Zeitung”: to jest prowokacja

Nie mam żadnych wątpliwości, że jest to prowokacja – powiedział wiceminister obrony narodowej Bartosz Kownacki. Odniósł się do oskarżeń pod swoim adresem opublikowanych w ostatnich dniach na portalu niemieckiego dziennika „Frankfurter Allgemeine Zeitung” oraz w „Gazecie Wyborczej”.

W artkułach pojawiły się sugestie o powiązaniach wiceszefa MON z oskarżonym o szpiegostwo na rzecz Rosji Mateuszem Piskorskim oraz proputinowskimi organizacjami.

Bartosz Kownacki zaprzeczył tym informacjom i podkreślił, że jest to kolejna próba używania kłamstw i pomówień w walce politycznej.

– Nie mam żadnych wątpliwości, że te informacje wypłynęły z Polski. To są informacje przekazane dziennikarzowi tutaj od Polaków, którym solą w oku jest chociażby MON. To ma uderzyć nie tylko we mnie, ale i w pana ministra Antoniego Macierewicza. Nie mam wątpliwości, że niemiecka prasa została „użyta”. To są ludzie, którzy obcymi rękoma będą walczyli ze swoimi przeciwnikami politycznymi. Wszyscy, z którymi rozmawiałem, uśmiechają się, bo widzą, że to jest w żaden sposób nieuprawnione i „szyte”. To jest próba obrzucenia błotem tylko po to, żeby się coś przyczepiło. Powiemy, że ktoś z kimś był, że się z kimś widział, to potem można będzie wysnuwać absurdalne, niedorzeczne wnioski – skomentował wiceszef MON.

Wiceminister obrony narodowej Bartosz Kownacki wydał oświadczenie, w którym informacje gazet nazwał kłamstwem. Podkreślił, że artykuł był pisany pod konkretną tezę. Wyjaśnił również charakter swojego wyjazdu do Rosji jako obserwatora wyborów prezydenckich w 2012 roku i dodał, że jechał tam jako funkcjonariusz publiczny, posługujący się paszportem dyplomatycznym.

W swoim oświadczeniu zażądał także sprostowania i nie wykluczył podjęcia kroków prawnych w obronie swojego dobrego imienia.

RIRM

drukuj