Ewangelia

Niedziela Zesłania Ducha Świętego

Wieczorem w dniu zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, drzwi
były zamknięte z obawy przed Żydami. Przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do
nich: „Pokój wam!”. A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się
zatem uczniowie, ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: „Pokój wam! Jak
Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam”. Po tych słowach tchnął na nich i
powiedział im: „Weźmijcie Ducha Świętego. Którym odpuścicie grzechy, są im
odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane”.

J 20, 19-23

***

Ten sam Duch


Nasz Dziennik, 2012-05-27

W centrum dzisiejszej Liturgii Słowa stoi jedność. Nie chodzi
tylko o jej odmianę najprostszą, czyli zdolność do komunikacji, wymianę myśli,
spójność systemu znaków. Można przecież posługiwać się tym samym językiem, a
zupełnie się rozmijać w życiu, czego przykładów aż nadto dostarcza codzienność.
Chrystus, wzywając do jedności, miał świadomość tego, iż ludzie sami z siebie
nie będą zdolni do jej zbudowania. Dlatego konieczny był jeszcze jeden „akord”
historii zbawienia. Stała się nim Pięćdziesiątnica, dopełniająca dzieło
rozpoczęte przez Ojca w chwili stworzenia, zrealizowane przez Jezusa Chrystusa w
wydarzeniu paschalnym.

Święty Paweł rozwiewa wątpliwości: „Nikt nie może powiedzieć bez
pomocy Ducha Świętego: „Panem jest Jezus”. Różne są dary łaski, lecz ten sam
Duch; różne też są rodzaje posługiwania, ale jeden Pan; różne są wreszcie
działania, lecz ten sam Bóg, sprawca wszystkiego we wszystkich” (1 Kor 12, 3bn).
Jego uświęcająca obecność jest powszechnym darem udzielanym każdemu
ochrzczonemu. Codziennie go otrzymujemy. Teologia, kierując się pragnieniem
objaśnienia sposobu działania Ducha Świętego, nawet próbuje go opisać, ująć w 7
grup. To też jest ważne. Ale najważniejsze wydaje się to, abyśmy pamiętali, iż
miarą obdarowania jest nie tyle hojność Boga – ona jest nieskończona – ile
dyspozycja człowieka, jego wewnętrzne otwarcie, gotowość do nawrócenia,
przebaczenia i współdziałania z całą Trójcą Świętą w dziele zbawienia i
uświęcenia świata. Na tym polega jedność, którą proponuje Chrystus. Wszelkie
działania, które ograniczą się do zewnętrznych znaków, deklaracji, budowania
struktur, zawsze będą jałowe, jeśli nie zostanie przekroczona owa granica
niemocy, ustawiona przez ludzki rozum. Poza nią wszystko jest możliwe.

 

ks. Paweł Siedlanowski

drukuj