
1 lipca ukaże się orzeczenie Sądu Najwyższego w sprawie ważności wyborów prezydenckich
Sąd Najwyższy orzeknie we wtorek w sprawie ważności wyborów prezydenckich. Zdąży na czas, choć do rozpoznania miał ponad 50 tys. protestów wyborczych.

Sąd Najwyższy orzeknie we wtorek w sprawie ważności wyborów prezydenckich. Zdąży na czas, choć do rozpoznania miał ponad 50 tys. protestów wyborczych.

Oczywiście w naszym przekonaniu to byłoby najlepsze dla Polski, gdybyśmy sami mogli rządzić i realizować program. Polacy znają naszą formację i wiedzą, że kiedy dochodzimy do władzy, to realizujemy to, na co się umówiliśmy. To byłoby najlepsze, ale jesteśmy realistami i wiemy, że jest szansa na powrót do władzy, jest szansa być może na większość konstytucyjną, ale nie w pojedynkę. Prawdopodobne jest utworzenie rządu z Konfederacją albo większą grupą, w zależności od tego ile konserwatywnych ugrupowań wejdzie do Sejmu. Nie zamykamy się na żadną współpracę – wskazał Piotr Uściński, poseł Prawa i Sprawiedliwości, w programie „Polski punkt widzenia” emitowanym w TV Trwam.

Pierwszego lipca Sąd Najwyższy przyjmie uchwałę w sprawie ważności wyborów prezydenckich. Prezes Sądu Najwyższego, prof. Małgorzata Manowska, zapowiedziała, że do tego czasu będą rozpatrzone protesty wyborcze, a jest ich ponad 50 tysięcy.

Sąd Najwyższy akcentuje, że skala prawdziwych protestów, nie mówimy o kopiowanych protestach Romana Giertycha, jest mniejsza niż w poprzednich wyborach, które odbywały się w Polsce. Tej skali jest daleko do najbardziej kontrowersyjnych wyborów w roku 2010 i 2014. Tym razem są to sprawy marginalne i lokalne. W żadnej mierze nie mają wpływu na wynik wyborów, bo mówimy o niemalże 400 tys. głosów różnicy, którymi zwyciężył Karol Nawrocki. Sąd Najwyższy, rozpatrując wnioski, wydaje decyzję, a następnie w terminie do końca czerwca podejmuje decyzję dotyczącą ważności wyborów. Jakiekolwiek apele o ponowne przeliczenie wszystkich głosów są nieodpowiedzialne, bo podważają wiarygodność polskiej demokracji – mówił mec. Jerzy Kwaśniewski, prezes Instytutu Ordo Iuris, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Silna Polska ze sprawnym rządem jest przeszkodą dla osiągnięcia celów strategicznych Rosji i Niemiec. Stąd działania podejmowane przez ich agentów wpływu. W ostatnich dniach mamy do czynienia z operacją, która ma osłabić spójność społeczną na skutek niewierzenia w to, że wybory były uczciwe. To ma też na celu zdyskredytowanie państwa polskiego, żeby przestało się liczyć w NATO i w ogóle na arenie międzynarodowej – zaznaczył Maciej Świrski, przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, w poniedziałkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Rząd Donalda Tuska opóźnia wymianę floty śmigłowców. W polskich siłach zbrojnych dominują śmigłowce postsowieckie. Tymczasem unieważniono przetarg na śmigłowce S-70i Black Hawk. Jest to ze szkodą dla bezpieczeństwa Polski, bo niemal dwa lata czekaliśmy na finalizację tego kontraktu. Ogłoszenie nastąpiło po wyborach prezydenckich, bo to kompromitujące dla rządzących – powiedział poseł Mariusz Błaszczak, b. minister obrony narodowej, na antenie Radia Maryja w piątkowej audycji „Aktualności dnia”.

Mieszkańcy Korei Południowej we wtorek wybiorą w głosowaniu powszechnym nowego prezydenta. Będzie on następcą odsuniętego od władzy w wyniku impeachmentu Jun Suk Jeola, który na początku grudnia ub.r. na krótko wprowadził w kraju stan wojenny.

Obecna władza nie ma żadnych argumentów w ręku, więc będzie stosować wszystkie prowokacje, brudne gry przez ten tydzień. Wydaje się, że społeczeństwo już wie, jak funkcjonuje rząd i służby Donalda Tuska. Obronimy się przed tym – powiedział prof. Przemysław Czarnek, poseł Prawa i Sprawiedliwości, na antenie Radia Maryja w sobotniej audycji „Aktualności dnia”.

Prezydent Turcji, Recep Tayyip Erdogan, zapewnił w czwartek, że nie jest zainteresowany ponownym kandydowaniem na prezydenta. Zgodnie z obecnym prawem obecna kadencja Recepa Tayyipa Erdogana jest jego ostatnią. Kolejne wybory prezydenckie w Turcji zaplanowano na 2028 rok.

Rumuński Sąd Konstytucyjny jednogłośnie odrzucił jako nieuzasadniony wniosek o unieważnienie wyborów prezydenckich z 18 maja, które wygrał niezależny centrowy burmistrz Bukaresztu, Nicusor Dan. SK poinformował o tym w komunikacie podkreślając, że decyzja jest ostateczna.

Lider skrajnie prawicowej partii AUR, George Simion, zakwestionował swoją porażkę w drugiej turze wyborów prezydenckich w Rumunii, która odbyła się w niedzielę. George Simion powiedział, że ma dowody na ingerowanie w wybory m.in. przez Francję.

George Simion przegrał drugą turę wyborów prezydenckich w Rumunii. Jego porażka wywołała duże zaskoczenie. Prawicowy kandydat był bowiem faworytem niedzielnego głosowania.
