Wpisy

Wsparcie medyczne dla powodzian

Sporym wyzwaniem na terenach popowodziowych jest organizacja służby zdrowia, tak aby wszyscy mieli dostęp do opieki medycznej. W Nysie wojsko postawiło szpital polowy. W mniejszych miejscowościach mają zostać uruchomione mobilne ambulatoria.

M. Stachowiak-Różecka o sytuacji we Wrocławiu: Racibórz nas obronił

Wydaje się, że się obronimy, ale oczywiście fala płynie, ona jest rozciągnięta w czasie i będzie trwała jeszcze wiele godzin. Byłoby ryzyko, gdyby nastąpiła techniczna awaria, przerwanie wałów, wtedy trzeba będzie reagować na bieżąco. Natomiast wydaje się, że – trzeba to powiedzieć wprost – Racibórz nas obronił – mówiła Mirosława Stachowiak-Różecka, poseł z okręgu wrocławskiego z Prawa i Sprawiedliwości, o sytuacji we Wrocławiu, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja. 

Ks. kan. Aleksander Trojan z Lądka-Zdroju: Zaczynamy myśleć trochę bardziej pozytywnie, bo włączyła się różnoraka pomoc

Teraz zaczynamy myśleć trochę bardziej pozytywnie, bo włączyła się różnoraka pomoc. W większości mamy już rzeczy doraźne, jak woda, chleb, konserwy, rzeczy do pierwszej pomocy, ale przydałaby się jakaś pomoc trwała, bo ludzie nie mają gdzie zamieszkać – mówił w czwartkowym „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam ks. kan. Aleksander Trojan, proboszcz parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Lądku-Zdroju – jednym z miast najbardziej dotkniętym skutkami powodzi.

Ursula von der Leyen: Fundusz solidarności może posłużyć do odbudowy infrastruktury krytycznej. Z kolei kraje, które nawiedziła powódź, będą mogły korzystać z 10 mld euro z Funduszu spójności

Pomoc unijna dla powodzian to przekładanie pieniędzy z jednej kieszeni do drugiej. Goszcząca we Wrocławiu Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej, zapowiedziała 10 miliardów euro na usuwanie skutków powodzi. Większość to pieniądze zapisane krajom członkowskim w budżecie unijnym. Nowych środków będzie niewiele.

Powódź uderzyła w rolników. M. Przeworska: Ludzie potracili dobytki całego życia – potracili domy, wszystkie budynki inwentarskie

Rolnicy zmagają się ze skutkami powodzi. Straty dotyczą nie tylko zbiorów i zasiewów, ale też środków produkcji i zwierząt hodowlanych. Choć jeszcze zbyt szybko na szacowanie strat, to mówi się o co najmniej setkach milionów złotych. Niektóre szkody są nieodwracalne. Eksperci zwracają uwagę, że przywrócenie części gruntów do ponownych zasiewów będzie niemożliwe.