
Kto zastąpi Martina Schultza?
Europosłowie wybiorą dziś nowego przewodniczącego Parlamentu Europejskiego. Do zastąpienia Martina Schultza na jednym z najważniejszych stanowisk w Unii Europejskiej pretenduje siedmiu kandydatów.

Europosłowie wybiorą dziś nowego przewodniczącego Parlamentu Europejskiego. Do zastąpienia Martina Schultza na jednym z najważniejszych stanowisk w Unii Europejskiej pretenduje siedmiu kandydatów.

Rozpoczęła się czterodniowa sesja plenarna w Strasburgu, podczas której zostanie wyłoniony nowy przewodniczący Parlamentu Europejskiego.

We wtorek w Brukseli odbędzie się wybór nowego szefa Parlamentu Europejskiego. O pełnienie tej funkcji ubiega się siedmiu kandydatów. Jak wskazuje Dariusz Sobków, b. ambasador tytularny Polski przy Unii Europejskiej, „polityczne gry” w Brukseli mają przełożenie także na sprawy polskie.
Parlament Europejski wybierze jutro nowego przewodniczącego. Do samego końca nie wiadomo, kto zastąpi Martina Schulza sprawującego tę funkcję przez ostatnie pięć lat. Ścierają się dwie największe frakcje w PE. Wybory mogą potrwać cały dzień.
Większość z siedmiorga kandydatów na szefa Parlamentu Europejskiego opowiada się za nałożeniem na Polskę sankcji.
W wywiadzie dla naszego portalu poseł do Parlamentu Europejskiego prof. Ryszard Legutko odniósł się do kandydatury Guya Verhofstadta na szefa PE. Zaznaczył, że nie ma on szans zająć miejsca, które obecnie zajmuje Martin Schulz. Europoseł wskazał kandydatów, którzy będą faworytami, by objąć to stanowisko.

fot. Monika Bilska

Parlament Europejski kończy prace nad koncepcją budżetu dla strefy euro. Wywołujący kontrowersje pomysł osobnej kasy dla eurolandu – choć jeszcze daleki od realizacji – może się okazać groźny dla interesów Polski.
Parlament Europejski uchwalił w czwartek przepisy, które otworzą drogę do podjęcia przez UE ostatecznych decyzji o zniesieniu wiz dla obywateli Ukrainy i Gruzji. Decyzje te mogą zapaść na początku przyszłego roku.


W programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam Marian Piłka podkreślił, że debata na temat praworządności w Polsce w Parlamencie Europejskim praktycznie nikogo już nie interesuje.

Po raz kolejny z inicjatywy polskiej opozycji Parlament Europejski debatował na temat sytuacji politycznej w Polsce. Pierwotnie debata miała się odbyć wczoraj, w 35. rocznice wprowadzenia stanu wojennego. Została jednak przesunięta o jeden dzień.
