Wpisy

Amerykańska obecność w Polsce

Jest komunikat Biura Bezpieczeństwa Narodowego w związku z amerykańską obecnością żołnierzy w Polsce. Wynika z niego, że brygadę pancerną, której relokację odwołał Waszyngton, mogą zastąpić żołnierze przesunięci z Niemiec. Temat dalej wywołuje emocje polityczne; opozycja oczekuje, że premier zacznie częściej gryźć się w język.

Prof. G. Kucharczyk: Wiążące referendum ws. unijnej polityki klimatycznej mogłoby być uderzeniem w niemieckie interesy

Ogólnokrajowe referendum w sprawie unijnej polityki klimatycznej to byłby sygnał dla innych państw członkowskich Unii Europejskiej, że poważnie traktuje się opinię wyborców. Gdyby referendum się udało i było wiążące w Polsce, a obywatele powiedzieliby, że nie życzą sobie dodatkowych obciążeń podatkowych związanych z polityką klimatyczną, to także uderzałoby w Niemcy. Berlin ma swoje twarde interesy, zwłaszcza w Europie Środkowej. Będzie się tylko nimi kierować. Wiemy to od czasów zamykania polskich stoczni czy ograniczania polskich możliwości transportowych – zauważył prof. Grzegorz Kucharczyk z Instytutu Historii Polskiej Akademii Nauk na antenie Telewizji Trwam w czwartkowym programie „Polski Punkt Widzenia”.

Pos. M. Woś o pożyczce SAFE: Niezdrowe parcie władzy wykonawczej w Polsce do wsparcia niemieckiego przemysłu obronnego

Najwidoczniej dyspozycje z Berlina trzeba wykonać jak najszybciej, skoro podjęta jest szybka próba finalizacji umowy pożyczkowej w ramach programu SAFE. Niezdrowe parcie władzy wykonawczej w Polsce do wsparcia niemieckiego przemysłu obronnego już razi. Mamy tu do czynienia z jawnym łamaniem prawa na wielu poziomach – podkreślił poseł Michał Woś z Prawa i Sprawiedliwości, b. wiceminister sprawiedliwości, na antenie Radia Maryja w środowej audycji „Aktualności dnia”.

Poseł do PE B. Rzońca dla „Naszego Dziennika”: Dla każdego rozsądnie myślącego Polaka oczywiste jest to, że im więcej żołnierzy amerykańskich będzie w Polsce, tym lepiej dla nas

To, czego nie wypada powiedzieć Friedrichowi Merzowi, usłyszymy z ust Donalda Tuska. Nasz premier jest takim wysłannikiem Friedricha Merza. Ta wypowiedź jest tego potwierdzeniem. W interesie naszej Ojczyzny jest to, aby stacjonowało u nas więcej wojsk amerykańskich. Jeśli dziś w Polsce stacjonuje ok. 10 tysięcy żołnierzy, a jest szansa zwiększania tej liczby do 15 tysięcy, byłoby to gigantyczne wzmocnienie naszego bezpieczeństwa. Tymczasem premier mówi coś zupełnie odwrotnego. Moim zdaniem takie twierdzenia świadczą też o braku wyobraźni. Powoływanie się na rzekomą solidarność europejską jest infantylne. Niewykluczone, że to też nieudolna próba tłumaczenia swoich decyzji i braku działań w zakresie starań o zwiększenie amerykańskiego kontyngentu. Przecież dla każdego rozsądnie myślącego Polaka oczywiste jest to, że im więcej żołnierzy amerykańskich będzie w Polsce, tym lepiej dla nas – mówił Bogdan Rzońca, poseł do Parlamentu Europejskiego z Prawa i Sprawiedliwości, w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”.

Pos. M. Błaszczak o unijnej pożyczce SAFE: Rządzący dopychają kolanem niemiecką chwilówkę. Oni nawet nie wiedzą, jak będzie oprocentowana

Rządzący dopychają kolanem niemiecką chwilówkę. Oni nawet nie wiedzą, jak będzie oprocentowana. Trzeba zwrócić uwagę, że tej umowy nie podpisze Donald Tusk, tylko Władysław Kosiniak-Kamysz i Andrzej Domański, a więc premier ucieka od odpowiedzialności za rozwiązanie, które jest bardzo niekorzystne dla Polski. To jest rozwiązanie niezgodne z prawem. Najpierw był projekt ustawy przedstawiony parlamentowi, przeszedł przez niego, a następnie została zawetowany przez prezydenta Karola Nawrockiego. Weto nie zostało odrzucone, czyli nie było większości, która umożliwiałaby odrzucenie. Co za tym idzie nie ma ustawy na podstawie, której pożyczka miałaby być zaciągnięta – mówił Mariusz Błaszczak, przewodniczący Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości, były szef MON w latach 2018-2023, w programie „Polski punkt widzenia” na antenie Radia Maryja.

Prof. G. Kucharczyk: Mówienie, że minister Beck powinien wiosną 1939 roku dogadywać się z Hitlerem to jest zupełny ahistoryzm, czyli nieliczenie się z realiami historycznymi, które miały wtedy miejsce  

Mówienie o tym, że minister Józef Beck czy w ogóle rząd polski powinien wiosną 1939 roku dogadywać się z Hitlerem, przyjąć jego ofertę – w domyśle ofertę złożoną w dobrej wierze, tak twierdzą ci tak zwani realiści – to jest zupełny ahistoryzm, czyli nieliczenie się z realiami historycznymi, które miały miejsce wtedy, w 1939 roku. Dość sobie wyobrazić taką sytuację, że rząd polski zgadza się na wybudowanie tzw. eksterytorialnej autostrady przez Polskie Pomorze łączącą Prusy Wschodnie z Rzeszą Niemiecką, czego domagał się Hitler wiosną 1939 roku – eksterytorialna, czyli wyłączona spod suwerenności polskiej, ale każdy doskonale wie, że aby wybudować autostradę, trzeba dowieźć materiały, dowieźć ludzi, to jest wielki plac budowy. I nagle by się okazało, że te sieci dojazdowe też miałyby być eksterytorialne, czyli de facto cała Polska byłaby już eksterytorialna, czyli pod zarządem niemieckim – mówił we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja prof. Grzegorz Kucharczyk, historyk, pracownik Instytutu Historii Polskiej.