Wpisy

Pos. A. Kosztowniak o zakłamywaniu historii II wojny światowej: Byliśmy ofiarami. Polska została zniszczona wzdłuż i wszerz, a ktoś ukazuje nas jako tych, którzy brali w tym udział

Wystawy w polskich instytucjach kultury ukazują w świetle zdecydowanie negatywnym Polaków – ofiary II wojny światowej. Trzeba jednoznacznie powiedzieć: ofiary. Byliśmy ofiarami, ponad sześć milionów Polaków zostało zabitych, zamordowanych, polski kraj został zniszczony wzdłuż i wszerz, a ktoś ukazuje nas jako tych, którzy brali w tym udział. Jest cały czas, w perspektywie ostatnich kilkudziesięciu lat, próba pokazania Polaków w bardzo negatywnym świetle – nie ofiar, a tych, którzy w jakimś stopniu albo inspirowali pewne zajścia, albo brali w nich czynny udział – mówił we wtorkowym „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam poseł Andrzej Kosztowniak z Prawa i Sprawiedliwości, odnosząc się do skandalicznej wystawy „Nasi chłopcy” o Polakach w Wehrmachcie. Skomentował też niedawne wypowiedzi europosła Grzegorza Brauna negujące istnienie komór gazowych w niemieckich obozach śmierci.

Polacy nie chcą haniebnej wystawy „Nasi chłopcy”

„Nasi chłopcy” – taki tytuł nosi wystawa, która rzekomo miała opisywać losy mieszkańców Pomorza przymusowo wcielonych do Wehrmachtu. Dominują jednak głosy, że ukazuje ona Wehrmacht jako armię stworzoną z ludzi różnych narodowości, w tym Polaków. Przeciwnicy ekspozycji żądają jej usunięcia i podkreślają, że za pieniądze podatników szkodzi się Polsce oraz naszej polityce pamięci.

Prof. M. Szewczak: Prezydent Andrzej Duda słusznie zwrócił uwagę, że jest najwyższy czas, aby Polska znalazła swoje należyte miejsce przy stole, który dotyczy odbudowy Ukrainy

Słowa prezydenta Andrzeja Dudy pojawiają się w dość kluczowym momencie, ponieważ odbyła się konferencja w Rzymie, która dotyczy odbudowy Ukrainy. To spotkanie tak naprawdę powinno odbywać się w Warszawie, bo dzięki Polsce, Polakom, prezydentowi Andrzejowi Dudzie, Kijów nie upadł w pierwszych tygodniach i w pierwszym roku pełnoskalowej wojny (…). Rządy prawicy doprowadziły do rozwoju gospodarczego naszego kraju na tyle, że mogliśmy zainwestować w pomoc na rzecz Ukrainy, gdyby nie rządy Zjednoczonej Prawicy, to nie byłoby nakładów na obronność blisko pięć procent PKB, byłyby pewnie nakłady podobne do tych, jakie są we Francji czy Niemczech. Niemcy w pierwszym etapie pełnoskalowej wojny proponowali hełmy, a my przekazywaliśmy nasze własne uzbrojenie. Andrzej Duda słusznie zwrócił uwagę, że jest najwyższy czas, aby Polska znalazła swoje należyte miejsce przy stole, który dotyczy odbudowy Ukrainy – mówił prof. Marcin Szewczak, wykładowca AKSiM, prawnik, europeista, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Pos. do PE D. Tarczyński: Do Polski trafi kilkaset tys. nielegalnych migrantów. Doprowadzi to do katastrofy społecznej, gospodarczej, ekonomicznej. Nadzieja w tym, że obóz patriotyczny powróci do władzy

Tyle, ile Niemcy zdecydują, tylu nielegalnych imigrantów trafi do Polski. Może to być kilkaset tysięcy osób, co doprowadzi do katastrofy społecznej, gospodarczej, ekonomicznej. W wielu aspektach Polska będzie bardzo zagrożona. Dojdzie do potężnych napięć społecznych, co będzie owocowało wieloma tragediami. Nadzieja w tym, że obóz patriotyczny jak najszybciej powróci do władzy i za wszelką cenę powstrzyma pakt migracyjny, bo da się to powstrzymać. Da się powiedzieć: „nie!” – wskazał Dominik Tarczyński, poseł do Parlamentu Europejskiego, podczas „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Pos. R. Terlecki: Niemcy prowadzą stały proces „wymiksowywania” się z historii

Poseł Ryszard Terlecki z Prawa i Sprawiedliwości powiedział, że Niemcy prowadzą ciągły proces ,,wymiksowywania” się z historii i przerzucania swoich win na inne narody. Polityk odniósł się w ten sposób we wtorkowym „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam do planów strony niemieckiej dotyczących powstającego w Berlinie Domu Niemiecko-Polskiego.

Pos. B. Wróblewski: Temu rządowi przeszkadza wszystko, dlatego że jest bardzo niesprawny, nie jest w stanie ogarnąć najbardziej podstawowych spraw

Temu rządowi przeszkadza wszystko dlatego, że ten rząd jest bardzo niesprawny, bardzo mało wydolny, nie jest w stanie ogarnąć najbardziej podstawowych spraw, a w szczególności nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa Polakom, nie jest w stanie utrzymać szczelnych granic. Krótko mówiąc, z jednej strony mamy niesprawny rząd, a z drugiej strony rząd, który składa się z ludzi, którzy w gruncie rzeczy imigrację akceptują – mówił we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Bartłomiej Wróblewski, poseł Prawa i Sprawiedliwości, wskazując, dlaczego obecnym rządzącym przeszkadzają obywatele pilnujący zachodniej granicy.