Wpisy

Poseł do PE B. Rzońca dla „Naszego Dziennika”: Dla każdego rozsądnie myślącego Polaka oczywiste jest to, że im więcej żołnierzy amerykańskich będzie w Polsce, tym lepiej dla nas

To, czego nie wypada powiedzieć Friedrichowi Merzowi, usłyszymy z ust Donalda Tuska. Nasz premier jest takim wysłannikiem Friedricha Merza. Ta wypowiedź jest tego potwierdzeniem. W interesie naszej Ojczyzny jest to, aby stacjonowało u nas więcej wojsk amerykańskich. Jeśli dziś w Polsce stacjonuje ok. 10 tysięcy żołnierzy, a jest szansa zwiększania tej liczby do 15 tysięcy, byłoby to gigantyczne wzmocnienie naszego bezpieczeństwa. Tymczasem premier mówi coś zupełnie odwrotnego. Moim zdaniem takie twierdzenia świadczą też o braku wyobraźni. Powoływanie się na rzekomą solidarność europejską jest infantylne. Niewykluczone, że to też nieudolna próba tłumaczenia swoich decyzji i braku działań w zakresie starań o zwiększenie amerykańskiego kontyngentu. Przecież dla każdego rozsądnie myślącego Polaka oczywiste jest to, że im więcej żołnierzy amerykańskich będzie w Polsce, tym lepiej dla nas – mówił Bogdan Rzońca, poseł do Parlamentu Europejskiego z Prawa i Sprawiedliwości, w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”.

Pos. M. Błaszczak o unijnej pożyczce SAFE: Rządzący dopychają kolanem niemiecką chwilówkę. Oni nawet nie wiedzą, jak będzie oprocentowana

Rządzący dopychają kolanem niemiecką chwilówkę. Oni nawet nie wiedzą, jak będzie oprocentowana. Trzeba zwrócić uwagę, że tej umowy nie podpisze Donald Tusk, tylko Władysław Kosiniak-Kamysz i Andrzej Domański, a więc premier ucieka od odpowiedzialności za rozwiązanie, które jest bardzo niekorzystne dla Polski. To jest rozwiązanie niezgodne z prawem. Najpierw był projekt ustawy przedstawiony parlamentowi, przeszedł przez niego, a następnie została zawetowany przez prezydenta Karola Nawrockiego. Weto nie zostało odrzucone, czyli nie było większości, która umożliwiałaby odrzucenie. Co za tym idzie nie ma ustawy na podstawie, której pożyczka miałaby być zaciągnięta – mówił Mariusz Błaszczak, przewodniczący Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości, były szef MON w latach 2018-2023, w programie „Polski punkt widzenia” na antenie Radia Maryja.

Prof. G. Kucharczyk: Mówienie, że minister Beck powinien wiosną 1939 roku dogadywać się z Hitlerem to jest zupełny ahistoryzm, czyli nieliczenie się z realiami historycznymi, które miały wtedy miejsce  

Mówienie o tym, że minister Józef Beck czy w ogóle rząd polski powinien wiosną 1939 roku dogadywać się z Hitlerem, przyjąć jego ofertę – w domyśle ofertę złożoną w dobrej wierze, tak twierdzą ci tak zwani realiści – to jest zupełny ahistoryzm, czyli nieliczenie się z realiami historycznymi, które miały miejsce wtedy, w 1939 roku. Dość sobie wyobrazić taką sytuację, że rząd polski zgadza się na wybudowanie tzw. eksterytorialnej autostrady przez Polskie Pomorze łączącą Prusy Wschodnie z Rzeszą Niemiecką, czego domagał się Hitler wiosną 1939 roku – eksterytorialna, czyli wyłączona spod suwerenności polskiej, ale każdy doskonale wie, że aby wybudować autostradę, trzeba dowieźć materiały, dowieźć ludzi, to jest wielki plac budowy. I nagle by się okazało, że te sieci dojazdowe też miałyby być eksterytorialne, czyli de facto cała Polska byłaby już eksterytorialna, czyli pod zarządem niemieckim – mówił we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja prof. Grzegorz Kucharczyk, historyk, pracownik Instytutu Historii Polskiej.  

Red. R. Tekieli: Spadek nastrojów proamerykańskich w Polsce to wspólna operacja Rosji i Niemiec prowadzona na ich zlecenie przez reżim Donalda Tuska

W czasie, kiedy polski premier abdykuje z roli kluczowego sojusznika USA w rejonie, Niemcy się w niej rozpychają. Dodatkowo Chiny i Rosja walczą o globalne południe. Chcą stworzyć sojusz. Wszyscy przeciwko Zachodowi. Trwa wojna o postrzeganie polskiego interesu narodowego. Ryzykujemy suwerenność Polski, zezwalając na trwanie w Warszawie rządu, który realizuje obce interesy – powiedział red. Robert Tekieli, publicysta, w felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” na antenie Radia Maryja.

Pos. M. Gróbarczyk: Polimery Police zostały wyłączone, ponieważ dzisiaj największym producentem tego typu tworzyw sztucznych są Niemcy

Polimery Police pozwala na produkcję około 500 tys. ton olefinów. Jako państwo moglibyśmy znaczyć bardzo wiele w kontekście konkurencyjności przy produkcji tworzyw sztucznych. Natomiast zakład został wyłączony z jednego powodu. Dzisiaj największym producentem tego typu tworzyw sztucznych są Niemcy. Bylibyśmy jednym z większych konkurentów. Wygląda na to, że realizowana jest bardzo drapieżna polityka, którą wymyślił Berlin – zaznaczył poseł Marek Gróbarczyk z Prawa i Sprawiedliwości, b. minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej, w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.