Wpisy

Prof. M. Gawin o niedawnym wpisie Instytutu Pileckiego wybielającym zbrodniarza M. Sznepfa: Aptekarska dokładność niczemu nie służy. To było bardzo obraźliwe dla rodzin ofiar

Aptekarska dokładność niczemu nie służy, ale po drugie to było bardzo obraźliwe dla rodzin ofiar i dlatego też bardzo to przeżyłam. Jak mówimy o tych dwóch promilach, to jakby liczba ofiar jest mała – pod warunkiem, że w tej liczbie nie ma twojego ojca, matki, sióstr albo braci – mówiła w czwartkowym „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam Magdalena Gawin, współzałożycielka i była dyrektor Instytutu Solidarności i Męstwa im. Witolda Pileckiego, komentując niedawne wpisy Instytutu (znajdującego się pod nowym zarządem z nadania obecnej władzy), które wybielały komunistycznego zbrodniarza, por. Maksymiliana Sznepfa, zaznaczając, że jego udział procentowy w obławie augustowskiej był niewielki.. Wpisy stanowiły odpowiedź na oburzenie, że w Domu Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej nazwisko tej osoby nie znalazło się wśród innych odpowiedzialnych za masakrę.

Prof. S. Cenckiewicz: Skąd Instytut Pileckiego wziął liczbę 22 osób pojmanych przez pułk Maksymiliana Sznepfa? Ta liczba idzie w dziesiątki osób…

Zastanawiałem się skąd Instytut Pileckiego wziął liczbę 22 osób, pojmanych („zatrzymanych”) przez „jednostkę ludowego WP”, którą „dowodził” por. Maksymilian Sznepf, „z których część nigdy nie wróciła do domu”… Liczba pojmanych przez 1PPP [1 Praski Pułk Piechoty] idzie w dziesiątki osób – zwrócił uwagę prof. Sławomir Cenckiewicz.

Otwarto Dom Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej – bez wspomnienia o zbrodniarzu M. Schnepfie

Ofiary obławy augustowskiej pozbawiono najpierw życia, a potem prawa do pamięci. W Domu Turka w Augustowie otwarty został Dom Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej.  To miejsce, które upamiętnia największą zbrodnię dokonaną na Polakach po II wojnie światowej. Otwarciu towarzyszyła też kontrowersja związana z nieuwzględnieniem nazwiska Maksymiliana Schnepfa wśród sprawców czystek.

Dr M. Jedynak o obławie augustowskiej: Celem żołnierzy Armii Czerwonej było wyłapanie polskiego podziemia niepodległościowego

Obszar obławy augustowskiej to cztery powiaty, to kilkadziesiąt tysięcy kilometrów kwadratowych. Na ten teren zostało rzuconych 50 tys. żołnierzy sowieckich, którzy szli tyralierą. Celem żołnierzy Armii Czerwonej było wyłapanie polskiego podziemia niepodległościowego. Kontrwywiad wojskowy Smiersz przewidywał, że na terenie objętym obławą znajduje się ok. ośmiu tys. uzbrojonych żołnierzy. Sowieci uważali, że to są oddziały uzbrojone nie tylko w broń lekką, ale też w artylerię. Dlatego przeciwko tym zakładanym ośmiu tysiącom żołnierzy zostało wystawionych aż 50 tys. Sowietów – mówił w środowym „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam dr Marek Jedynak, dyrektor Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Białymstoku.