Wpisy

Kto odpowie za aferę KPO?

Na wtorkowym posiedzeniu rządu minister funduszy, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, ma tłumaczyć się z afery Krajowego Planu Odbudowy. Premier Donald Tusk nie wyklucza dymisji. Śledztwo w sprawie dotacji przejmuje Prokuratura Europejska. Na jaw wychodzą tymczasem nowe kontrowersje.

Kto odpowiada za aferę KPO? Dotacje na absurdalne projekty otrzymało wiele osób związanych z obecną koalicją rządową

Pojawiają się nowe fakty w sprawie afery KPO, w ramach której wysokie dotacje na absurdalne projekty, otrzymało wiele osób związanych z obecną koalicją rządową. Zdymisjonowana, była prezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, mówi, że resort funduszy wiedział o łodziach dla firm. Zapowiedzianą kontrolę uznała za fikcję.

Pos. D. Matecki: Rząd Tuska w jednym rzucie KPO rozkradł dla swoich więcej pieniędzy, niż w ciągu osiem lat Fundusz Sprawiedliwości wydał na całą działalność

Nie milkną echa po skandalu z KPO. „To nie jest normalne, że najbogatszy poseł w Polsce dostaje milion, czy jego rodzina dostaje milion złotych na prywatny hotelik (…). To jest chore. To jest patologia. Cały ten rząd to jest rząd plugawej patologii, który jak najszybciej powinien zostać pogoniony – podkreślił poseł PiS.

Pos. J. Cieszyński o skandalu wokół środków z KPO: Zamiast unieważnienia konkursu, oni poszli na całość. To jest absolutnie skandaliczne

„Powinno się skończyć po prostu unieważnieniem tego konkursu. Tymczasem zamiast unieważnienia konkursu, oni poszli na całość.  Uznali, że tym się nikt nie zainteresuje, a teraz zrzucają odpowiedzialność na urzędników. To jest coś, co naprawdę jest skandalem” – mówił poseł Prawa i Sprawiedliwości, Janusz Cieszyński, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja. „Należałoby wstrzymać realizację tego typu projektów w KPO, dokładnie i szybko je przeanalizować oraz wykryć ewentualne nieprawidłowości” – dodał.

Pos. K. Sójka o projekcie reformy szpitalnictwa: Wsparcie w oddłużaniu szpitali brzmi ładnie i kolorowo, a tak naprawdę nie było zapisów, które dawałyby realne narzędzia do tego, żeby wesprzeć szpitale w Polsce

Projekt sam w sobie nie zawierał realnego wsparcia w oddłużeniu szpitali. Tak naprawdę było dużo mowy o tym, że szpitale będą mogły się łączyć, konsolidować. Na ręce samorządowców scedowano, że to oni będą mieli podejmować decyzję. Jednocześnie były zapisy, które umożliwiały przekształcanie szpitali i komercjalizację, co przy jednoczesnym niedofinansowaniu ochrony zdrowia, wszystkich zawirowaniach, niestabilnościach, spowodowałyby, że widmo prywatyzacji wisiałoby nad naszą ochroną zdrowia w Polsce. Wsparcie w oddłużaniu szpitali brzmi ładnie i kolorowo, a tak naprawdę nie było zapisów, które dawałyby realne narzędzia do tego, żeby wesprzeć szpitale w Polsce, w tym oddłużyć. Szpitale w Polsce są zadłużone na 24 miliardy złotych, co gorsze, zadłużenie wymagalne, czyli takie zobowiązania, które muszą być zapłacone w tym momencie, wzrosło i wynosi 3 miliardy złotych – mówiła Katarzyna Sójka, poseł Prawa i Sprawiedliwości, była minister zdrowia, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.