Wpisy

Jarosław Kaczyński nie chce współpracy z Grzegorzem Braunem. Prof. A. Jabłoński: To pogarda wobec dużej części Polaków, którzy mają swoje racje, stojąc po stronie Grzegorza Brauna mimo wszystkich mankamentów, które można poważnie wskazywać, gdy idzie o jego działalność publiczną

Prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński, podkreślił kolejny raz, że wyklucza współpracę z Grzegorzem Braunem. Konfederacja Korony Polskiej stwierdziła, iż to efekt amerykańskich nacisków. Prawo i Sprawiedliwość nazwało to absurdalnym zarzutem i zapowiedziało walkę o wyborców Grzegorza Brauna.

Pos. prof. P. Czarnek: Ktoś, kto stawia znak równości między D. Trumpem a W. Putinem, kłamie bezczelnie z pobudek absolutnie demonicznych

Wyjątkowo kłamliwe i nieprawdopodobnie krzywdzące, nie tylko dla samego Trumpa, ale także dla wolnego świata – również dla Polski – jest zrównanie Trumpa i Putina. To dokładnie taka sama krzywda, jak porównywanie Tuska do pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego czy okrzyk „PiS, PO – jedno zło!”. Naprawdę nie ma żadnego porównania między Trumpem a Putinem, a ktoś, kto stawia taki znak równości, po prostu kłamie bezczelnie z pobudek absolutnie demonicznych – nie mam tutaj najmniejszych wątpliwości – mówił w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja prof. Przemysław Czarnek, poseł i wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości.

Kondycja opozycji po dwóch latach rządów D. Tuska

Jak po dwóch latach rządów premiera Tuska wygląda kondycja opozycji? Partia Razem przygląda się władzy z lewej strony. Z prawej nadal największą siłą jest Prawo i Sprawiedliwość, ale partia Jarosława Kaczyńskiego ma swoje problemy – konflikty wewnętrzne oraz rosnących w siłę rywali w postaci Konfederacji i Grzegorza Brauna.

Wewnętrzny spór w PiS? Konflikt ma dotyczyć frakcji skupionych wokół M. Morawieckiego i J. Sasina

Były premier, Mateusz Morawiecki, zignorował wezwanie prezesa Prawa i Sprawiedliwości, Jarosława Kaczyńskiego, i zamiast na partyjną naradę, udał się na spotkanie z wyborcami. Rozmowy na Nowogrodzkiej miały dotyczyć m.in. wewnątrzpartyjnych sporów. Decyzja premiera może oznaczać pogłębienie konfliktu w opozycji.