
Sztucznie zaniżona inflacja
Polskie rodziny robią mniejsze zakupy – wskazuje Główny Urząd Statystyczny. To nie dziwi Polaków, którzy mówią o wysokich cenach żywności.

Polskie rodziny robią mniejsze zakupy – wskazuje Główny Urząd Statystyczny. To nie dziwi Polaków, którzy mówią o wysokich cenach żywności.

To będą drogie święta. Ceny wielu produktów są naprawdę bardzo wysokie. Posłowie PiS podkreślili, że świąteczna drożyzna to efekt rządów Donalda Tuska.

Główny Urząd Statystyczny zrewidował lekko w górę listopadową inflację, ale wciąż pozwala ona obniżać stopy procentowe – wskazują ekonomiści. GUS podał w poniedziałek, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły w listopadzie rdr o 2,5 proc., a miesiąc do miesiąca poszły w górę o 0,1 procent.

Inflacja w listopadzie wyniosła dwa i cztery dziesiąte procent. To najniższy wzrost cen towarów i usług od dwudziestu miesięcy. Poziom inflacji jest niższy od celu wyznaczonego przez Narodowy Bank Polski.

Spada inflacja, a to oznacza, że nieco mniej drożeją towary i usługi. W październiku poziom inflacji wyniósł 2,8 procenta.

Inflacja w październiku wyniosła 2,8 procent licząc rok do roku, miesiąc do miesiąca ceny wzrosły o 0,1 procent – podał GUS. To potwierdzenie wcześniejszego, szybkiego szacunku urzędu.

Bank centralny zaprezentował „Raport o inflacji”. Oceniono, że do wzrostu PKB przyczyni się kulminacja napływu funduszy unijnych przekładająca się w największym stopniu na wyższą ścieżkę inwestycji. Inflacja konsumencka w przyszłym roku wyniesie 2,9 proc., a PKB wzrośnie o 3,7 procent – tak wynika z centralnej ścieżki projekcji inflacji Narodowego Banku Polskiego.

Polska jest coraz bliżej celu inflacyjnego wyznaczonego przez Narodowy Bank Polski – ogłosił prezes NBP prof. Adam Glapiński. W środę Rada Polityki Pieniężnej ogłosiła piątą już w tym roku obniżkę stóp procentowych.

Rada Polityki Pieniężnej obniżyła w środę stopy procentowe o 0,25 pkt proc., w tym główną stopę – referencyjną – do 4,25 proc. w skali roku – wynika z komunikatu Narodowego Banku Polskiego. Była to piąta obniżka stóp procentowych w tym roku.

W skali roku więcej płacimy za żywność i napoje bezalkoholowe – o 3,4 proc., a za nośniki energii o 2,6 proc. Mniej natomiast – o 1,8 proc. za paliwa do prywatnych środków transportu.

W sierpniu indeks cen w sklepach detalicznych pokazał, że artykuły tłuszczowe podrożały o 17.7 proc., kawa i herbata o 11 proc, owoce 16,6 proc., słodycze i desery 9.6 proc., nabiał 7,6 proc. Co za tym idzie, inflacja, którą nam się przedstawia na poziomie 2,9 proc., tak naprawdę nie jest adekwatna do wzrostu cen produktów, których używamy na co dzień. Kiedy do tego dojdzie jeszcze wzrost cen energii i czynszu, to naprawdę będzie ciężko spiąć budżety domowe. Do niedawna w przypadku gospodarstw domowych, kiedy dochód był na poziomie najniższego wynagrodzenia, to koszty związane z żywnością, energią i czynszem procentowo dochodziły do 70-80 proc. Wzrost cen podstawowych artykułów o tak dużą skalę przełoży się na to, że wzrost środków, które będziemy musieli przeznaczyć na życie, będzie prawie 100 procentowy – mówił Alfred Bujara, przewodniczący Krajowego Sekretariatu Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ „Solidarność”, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

We wrześniu inflacja pozostała na poziomie prawie trzech procent. Tak wynika z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego.
