
Wciąż niespokojnie na granicy turecko-greckiej
Ankara szantażuje Unię Europejską, która błędnie założyła, że nowa fala migracyjna nie ma prawa się powtórzyć. W poniedziałek na rozmowach w Brukseli przebywa prezydent Turcji Recep Erdogan.

Ankara szantażuje Unię Europejską, która błędnie założyła, że nowa fala migracyjna nie ma prawa się powtórzyć. W poniedziałek na rozmowach w Brukseli przebywa prezydent Turcji Recep Erdogan.

U granic Grecji gromadzą się tysiące migrantów i uchodźców z Bliskiego Wschodu. W związku z tym w Brukseli odbyło się nadzwyczajne posiedzenie ministrów spraw wewnętrznych krajów Unii Europejskiej. Na początku przyszłego tygodnia interwencję rozpocznie Frontex.

Cały czas trwa napięta sytuacja na granicy Grecji z Turcją. Prezydent Turcji Recep Erdogan zdecydował kilka dni temu o przepuszczeniu przez tureckie granice islamskich emigrantów, którzy ochoczą zmierzają do Europy.

Tysiące migrantów próbują dziś przekroczyć granicę turecko-grecką po otwarciu granic przez Turcję. Grożąc wysłaniem jeszcze „milionów” pod granicę z Europą, Ankara chce zmusić UE do pomocy w opanowaniu syryjskiego kryzysu uchodźczego – pisze AP.

Węgry bronią swych granic i nie przepuszczą ani jednego migranta – oświadczył w niedzielę szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto po rozmowie z ministrem spraw zagranicznych Grecji Nikosem Dendiasem.

Premier Grecji Kyriakos Micotakis przestrzegł uchodźców przed próbami nielegalnego przekraczania granicy. Granice Grecji to zewnętrzne granice UE, będziemy je chronić – napisał w niedzielę na Twitterze. Zapowiedział, że przez miesiąc nie będą przyjmowane wnioski o azyl.

Grecka policja w niedzielę użyła gazu łzawiącego wobec kilkuset migrantów z Turcji, którzy próbowali sforsować granicę grecko-turecką na przejściu w Kastanie i rzucali w funkcjonariuszy kamieniami – podały media. Starcia w tym regionie trwają już drugi dzień.

Ponad 500 migrantów dotarło w niedzielę do greckich wysp na Morzu Egejskim – na Lesbos, Samos i Chios – podała grecka policja. Według źródeł rządowych w ciągu ostatniej doby greckie służby zablokowały na granicy z Turcją ok. 10 tys. nielegalnych migrantów, głównie Syryjczyków.

Grecka policja użyła w sobotę gazu łzawiącego przeciwko migrantom, którzy chcieli przedostać się z Turcji na terytorium Grecji. Rząd w Atenach powtórzył swoje zapewnienie o wzmożonej ochronie granic.

Grupy demonstrantów na trzech wyspach na wschodzie Grecji – Lesbos, Chios i Samos – zaczęły w poniedziałek wznosić blokady, które mają powstrzymać rząd przed stworzeniem nowych obozów dla migrantów. Protestujących wspierają lokalne władze i organizacje rolnicze.

Grecja chce kupić samoloty F-35. To niepokoi Turcję i może doprowadzić do wzrostu napięcia pomiędzy krajami.

Policja użyła gazu łzawiącego, żeby rozproszyć migrantów i uchodźców protestujących w poniedziałek przeciw warunkom panującym w obozach dla migrantów na wyspie Lesbos oraz przeciw zbyt wolnemu tempu rozpatrywania wniosków o azyl – poinformowały greckie służby.
