Prawdziwa miłość nie powinna nigdy przerodzić się w jakiś formalizm czy urzędowe podejście do siebie dwojga kochających się osób. Gdyby mąż w rocznicę ślubu dał żonie kwiatka, mówiąc: „To dla ciebie, żebyś później nie wypominała mi, że nie pamiętałem o naszej rocznicy”, albo gdyby żona po powrocie męża z pracy podała mu obiad, mówiąc: „Masz tu obiad, żebyś nie wygadywał, że nie dbam o ciebie” – to takie sytuacje, choć wydają się kuriozalnymi, świadczyłyby tylko o tym, że w małżeństwie tych dwojga ludzi dobre czyny spełnia się tylko z poczucia obowiązku czy też jakiegoś wyrachowania. Tym zaś, co powinno mobilizować małżonków do okazywania sobie dobra, jest wzajemna miłość.