
MEN chce – wbrew woli rodziców – uczynić tzw. edukację zdrowotną przedmiotem obowiązkowym
Tak zwana edukacja zdrowotna może stać się przedmiotem obowiązkowym. Do tego dąży resort Barbary Nowackiej.

Tak zwana edukacja zdrowotna może stać się przedmiotem obowiązkowym. Do tego dąży resort Barbary Nowackiej.

Tam, gdzie wyrzuca się Boga, panuje pustka. Oni są tego świadomi i chcą napełnić pustkę antywartościami. Dziś chce się dokonać podmienienia wartości, żeby mieć sformatowanego człowieka. O tym mówiła minister Barbara Nowacka w wywiadzie dla Radia Zet, że nie chodzi o formowanie uczniów. Przejęzyczyła się tak, jak przy „polskich obozach koncentracyjnych” i „polskich nazistach”, mówiąc, że tu chodzi o formatowanie dzieci i młodzieży. Na tym ma polegać edukacja – powiedział dr Artur Dąbrowski, prezes Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej, na antenie Radia Maryja w audycji „Aktualności dnia”.

„Mamy dość chaosu w polskiej szkole. Mamy dość lekceważenia nauczycieli, uczniów i rodziców” – takie głosy można było usłyszeć podczas środowego protestu nauczycieli i rodziców pod Gdańskim kuratorium oświaty.

W obrębie podstawy programowej z zakresu biologii, która została wchłonięta przez przedmiot „przyroda”, nie znajdujemy w ogóle rozwoju człowieka. Nie znajdujemy dojrzewania, nie znajdujemy rozwoju płciowości. Treści z zakresu rozwoju biologicznego człowieka, przede wszystkim z akcentem na dojrzewanie, (…) są zawarte wyłącznie w edukacji zdrowotnej jako przedmiocie, który docelowo – jestem przekonana – zostanie uznany za całkowicie obowiązkowy z tej racji, że te treści nauczania nie występują nigdzie indziej. To jest jeden wielki skandal, z którym mamy do czynienia – przekonywała Hanna Dobrowolska, ekspert ds. oświaty, w piątkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Od początku roku szkolnego edukacja zdrowotna jest przedmiotem w każdej z polskich szkół. Sprzeciwia się jej wielu rodziców, co pokazuje, że nowy przedmiot jest nietrafionym pomysłem i porażką ministerstwa edukacji – stwierdził prof. Arkadiusz Jabłoński, socjolog. Polskie społeczeństwo sprzeciwia się, uważając przedmiot za szkodliwy i niewłaściwie przygotowany.

Budżet na rok przyszły, o którym będziemy w Sejmie debatować, nie przewiduje takiego wzrostu nakładów na naukę, jaki był za naszych czasów. One i tak nie były zbyt duże, natomiast dzisiaj one są ograniczone. W zasadzie budżet nauki przewidziany jest na 44 mld zł i pozostał na poziomie z poprzedniego roku. Świat idzie do przodu. Bez nauki, bez odkryć, bez patentów nie da się rozwijać gospodarki, ale także w dziedzinie bezpieczeństwa czy zdrowia odkrycia są niezwykle ważne. Trudno o odkrycia, jeśli nie ma pieniędzy na utrzymanie chociażby infrastruktury badawczej – mówił w czwartkowych „Rozmowach niedokończonych” na antenie TV Trwam prof. Przemysław Czarnek, poseł i wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości, były minister edukacji i nauki.

Była małopolska kurator oświaty, Barbara Nowak, powiedziała, że masowe wypisywanie dzieci z edukacji zdrowotnej jest wyrazem odpowiedzialności rodziców. Edukacja zdrowotna to nowy nieobowiązkowy przedmiot wprowadzony od tego roku szkolnego do szkół podstawowych i średnich. Zastąpił Wychowanie do Życia w Rodzinie.

W Zakopanem są szkoły, gdzie wszyscy uczniowie zrezygnowali z edukacji zdrowotnej. W całym mieście ponad 60 proc. dzieci nie weźmie udziału w zajęciach. W gminie Czarny Dunajec te dane są jeszcze wyższe i wynoszą 96 procent.

We wpisie na platformie X doradca prezydenta, Barbara Socha, podkreśliła, że odpowiedzią na zapaść demograficzną w Polsce powinny być treści, jakie podejmowano na zajęciach wychowania do życia w rodzinie, a nie tzw. edukacja zdrowotna, która nie wzbudza zaufania rodziców.

Poseł PiS Rafał Bochenek ocenił, że tzw. edukacja zdrowotna to eksperyment resortu edukacji dokonywany na dzieciach. Jeszcze tylko dziś rodzice mogą wypisać dzieci z tych zajęć. Eksperci i część polityków ostrzegają, że program przedmiotu obejmuje treści demoralizujące.

Aby uczyć etyki bądź religii trzeba być nauczycielem, trzeba mieć odpowiednie uprawnienia, a żeby prowadzić zajęcia z indoktrynacji zdrowotnej, mogą to być osoby z NGO, które przychodzą spoza świata związanego z nauczycielami. Mogą to być osoby ze skrajnie lewicowych organizacji. Znamy sceny z Zachodu, gdzie osoby zniszczone, moim zdaniem, w jakiś sposób psychicznie – chłop przebierający się za kobietę przed dziećmi – coś prezentują. Większość rodziców w Polsce czegoś takiego nie chce dla swoich dzieci, dlatego też masowo wypisują je z edukacji zdrowotnej – powiedział Dariusz Matecki, poseł Prawa i Sprawiedliwości, podczas wtorkowych „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Dzisiaj blisko 10 proc. młodych ludzi na Zachodzie nie potrafi odpowiedzieć na – wydawałoby się – najprostsze pytanie: jesteś kobietą czy mężczyzną? Nie wolno dopuścić do tego, żeby dzieci były obecne na edukacji zdrowotnej. Wszyscy musimy wypisać nasze dzieci z tego przedmiotu, jeżeli zależy nam na nich, jeżeli kochamy nasze dzieci, jeżeli chcemy, żeby Polska trwała. Tylko silni i mądrzy Polacy są w stanie zadbać o to, żeby nasz polski naród wzrastał w siłę i żeby Polska wspaniale się rozwijała – wskazała Barbara Nowak, była małopolska kurator oświaty, podczas wtorkowych „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
